O taką Polskę walczył? 94-letni kombatant czekał na SOR 8 godzin zanim raczono go przyjąć

Ambulans/fot. ilustracyjne/Fot. Wikimedia Commons
Ambulans/fot. ilustracyjne/Fot. Wikimedia Commons
REKLAMA

I to jest właśnie państwowa służba zdrowia. 94-letni kombatant, który zasłabł musiał czekać na SOR 8 godzin, zanim wykonano badania. Rzecznik placówki przyznał, że była to „opieszałość”.

94-letni kombatant przewrócił się podczas spotkania opłatkowego w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Na miejsce wezwano karetkę.

REKLAMA

Mężczyzna trafił na SOR po godzinie 12 do SPSK4 w Lublinie. Badanie tomografią komputerową wykonano dopiero o godzinie 20.

Po wstępnych badaniach zostało wykluczone bezpośrednie zagrożenie życia. Lekarz zlecił natomiast badanie tomografem komputerowym. Zlecenie było o godzinie 12.38, ale badanie zostało wykonane dopiero o godzinie 20 – powiedziała Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK4 w Lublinie w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim”.

Jesteśmy zawstydzeni i zażenowani tą sytuacją. Nic nie usprawiedliwia opieszałości na szpitalnym oddziale ratunkowym. Będziemy prowadzić postępowanie wewnętrzne i sprawdzimy, jak wyglądała wtedy organizacja pracy na SOR, zwłaszcza w odniesieniu do techników, którzy odpowiadają za wykonywanie badań tomografem – podkreśliła.

Od poniedziałku technicy elektroradiologii „wykonują swoje obowiązki bardziej skrupulatnie”. To protest przeciwko wstrzymaniu premii uznaniowych przez dyrekcję od 1 stycznia przyszłego roku. Technicy czują się pokrzywdzeni, gdyż nie dostali podwyżek, jak np. pielęgniarki, zaś teraz tracą jeszcze premie.

Źródło: dziennikwschodni.pl

REKLAMA