
Zwolennicy niepodległości Katalonii starli się z policją w Barcelonie. Separatyści wyszli na ulicę, żeby zaprotestować przeciw wizycie hiszpańskiego rządu.
Hiszpański premier Pedro Sanchez zadecydował, że w piątek w Barcelonie odbędzie się posiedzenie hiszpańskiego rządu. Decyzja premiera to znak, że rząd nie zamierza ustępować separatystom i uważa Katalonię, za integralną część Hiszpanii.
Decyzja premiera, żeby odbyć posiedzenie rządu 21 grudnia, dokładnie w pierwszą rocznicę wyborów, które nastąpiły po ogłoszeniu przez separatystów niepodległości Katalonii, została uznana przez nich za konfrontacyjną i prowokacyjną.
Tysiące policjantów stworzyło kordon wokół obszaru wokół starego budynku giełdy Llotja de Mar, gdzie spotkali się ministrowie.
Mimo że władzę ściągnęły do miasta specjalne jednostki do tłumienia demonstracji i znacznie zaostrzono środki bezpieczeństwa, w mieście doszło do starć pomiędzy ubranymi na czarno siłami porządku publicznego a katalońskimi demonstrantami.
W dzielnicy Drassanes w mieście, w pobliżu starego portu, policja atakowała demonstrantów pałkami, po tym, jak zaczęli rzucać bariery na policyjny kordon.
W demonstracji udział wzięli zwolennicy potężnej organizacji The Assemblea Nacional Catalana (Catalan National Assembly), którzy w przeszłości wyprowadzali dziesiątki tysięcy ludzi na ulicę, jak i zwolennicy radykalnej grupy (CDR), której członkowie jeszcze przed demonstracjami spalili zdjęcie hiszpańskiego króla Felipe VI.
Część miasta zamknięto w piątek rano, podczas gdy w Katalonii ponad 20 dróg zostało zablokowanych w celu odcięcia całego dostępu do Barcelony.
Dziesiątki demonstrantów siedziały na autostradzie AP 7, która biegnie wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, trzymając ręce w powietrzu, podczas gdy policja odciągnęła ich od drogi. Niektórzy nosili kamizelki o wysokiej widoczności w domniemanym nawiązaniu zarówno do francuskich „żółtych kamizelek”, jak i koloru związanego z katalońskim ruchem niepodległościowym.
W sumie 4 osoby zostały aresztowane.
Źródło: „The Sun”, „The Guardian”