
Prezydent Andrzej Duda udzielił tuż przed Świętami Bożego Narodzenia wywiadu tabloidowi „Super Express”. Duda mówił nie tylko o bieżącej polityce, ale także o sprawach prywatnych relacjach z żoną i ich historii.
Część tematów poruszanych w rozmowie dotyczyła oczywiście spraw politycznych. Już od wiosny przyszłego roku czeka nas właściwie półtora roku kampanii, najpierw unijnej, później parlamentarnej, a na koniec prezydenckiej.
Andrzej Duda odniósł się między innymi do spekulacji o powrocie Donalda Tuska do krajowej polityki, który mógłby być liderem części opozycji w wyborach prezydenckich. – Wystartować może każdy – uciął krótko Prezydent.
– Można będzie zestawić jego słowa z tym, co miał okazję zrobić, a raczej nie zrobić. Jego siłą byłoby jednak doświadczenie – dodał. W kontekście oskarżeń o łamanie Konstytucji RP ze strony opozycji powiedział, że „najgłośniej krzyczą ci, którzy mają najwięcej na sumieniu”.
Prezydent Andrzej Duda mówił też o czasach swojej młodości i spotkaniu swojej żony Agaty. – Żona jest największą miłością mojego życia… Nie pierwszą. Miłości i dziewczyn miałem kilka, choć z żoną poznaliśmy się jeszcze w czasach liceum. Na imprezie – wspominał.
W czasie wywiadu padły też odważne słowa. – To było jedyne oszustwo matrymonialne, jakiego dopuściła się moja żona – powiedział Duda. O co konkretnie chodzi?
Okazało się, że obecna Pierwsza Dama, oszukała Andrzeja, iż podziela jego pasję do narciarstwa. – Ślub wzięliśmy w lutym. Zaproponowałem małżeński wyjazd na narty, a ona: nigdy więcej! I wyrzuciła narty do piwnicy – wyjaśnił z uśmiechem Prezydent.
W przedświątecznej rozmowie dla @se_pl Prezydent @AndrzejDuda wspomina Boże Narodzenie z czasów dzieciństwa, mówi też o młodzieńczych pasjach i swojej drodze do polityki.https://t.co/KunpxBCHFl pic.twitter.com/KZItkb5mMt
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) December 24, 2018