
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki porównał pośrednio komercyjny sukces filmu „Kler” z sukcesem hitlerowskiego filmu.
„Jestem zaskoczony, że na „Kler” poszło kilka milionów widzów, ale to mi wytłumaczyło sukces filmu w okresie hitlerowskim. Kiedy nakręcono film mający dezintegrować Żydów, oni zostali przedstawieni w trzech osobach. Według tych najgorszych, jakoby rzekomo ich skłonności. I to zostało tak zręcznie spreparowane, że ludzie byli tym wstrząśnięci i wielu ludzi odstręczyło to wtedy od Kościoła i ułatwiło postęp hitleryzmu” – powiedział w programie „Wydarzenia i Opinie” przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki.
Hitlerowski film „Żyd Süss” pokazuje w najczarniejszych barwach działalność żydowskiego bankiera, przedstawionego jako skorumpowany szantażysta, który doprowadza ludzi do nędzy i rozpaczy. Akcja filmu toczy się w XVIII w. w księstwie Wirtembergii.
Na pytanie Bogdana Rymanowskiego, czy ksiądz widział ten film, metropolita poznański odpowiedział: „ja nie jestem pozbawiony rozumu”.
Źródło: Polsat News