Państwowa telewizja białoruska pokazała mapę „prawdziwej” Białorusi z 1919 roku. Z Białymstokiem i Wilnem

Kadr z materiału białoruskiej telewizji.
Kadr z materiału białoruskiej telewizji.

Zdaniem dziennikarzy białoruskiej państwowej telewizji „prawdziwa” Białoruska SRR to państwo, w ramach którego były: Białystok, Wilno i Smoleńsk. Pokazali taką mapę Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w takich granicach.

1 stycznia 1919 r. powstała republika sowieckiej Białorusi, kiedy w Smoleńsku ogłoszono „Manifest Tymczasowego Robotniczo-Włościańskiego Rządu Radzieckiego Białorusi”.

Rząd utworzono w Moskwie w grudniu 1918 r., z członków białoruskich sekcji Rosyjskiej Partii Komunistycznej, Białoruskiego Komisariatu Ludowego oraz Obwodowego Komitetu Wykonawczego Rad Deputowanych Robotniczych, Żołnierskich i Włościańskich Zachodniego Obwodu i Frontu.

Sama republika istniała tylko miesiąc, ale według rządowych dziennikarzy mapa tej republiki obejmowała ww. miasta.

Sowiecka Białoruś została zlikwidowana w 1919 r. przez polską ofensywę. Nigdy też nie istniała w ww. granicach.

Dziś Białoruś stoi przed zupełnie innym problemem, realnym problemem utraty suwerenności. Rosjanie po latach powolnego gospodarczego przykręcania śruby Mińskowi przeszli w tej chwili do następnego etapu, już wyraźnego postawienia ultimatum Łukaszence w postaci niższych cen na dostawy ropy i gazu w zamian za integrację obu państw.

Źródło: Kresy.pl

37 KOMENTARZE

  1. Białoruś zawsze należała do Litwy. Obecne państwo to twór sztuczny a Białorusini próbuja teraz dorabiać do tego historię.

    • Litwa z ktora kiedys tworzylismy wspolne panstwo nazywa sie dzisiaj Bialorusia, sztucznym tworem wymyslonym w XIXw sa obecni Litwini ze Żmudzi.

      • I po co było fikać chłopkom z Białorusi? No po co?
        Od 1918 roku zakładali komunistyczne jaczejki przeciw Polakom tam mieszkającym, wydawali ich bolszewikom w 1939 … i po co?
        Chłop żywemu nie przepuści ale państwa nie stworzy.

        • Jak pokazały losy Finlandii, Estonii, Łotwy, Litwy, Słowacji, Słowenii, Rumunii, Irlandii… Tiaaa…

    • językiem urzędowym Wlk.Księstwa Litewskiego był staroruski (dziś białoruski). Unię Lubelską sporządzono również w tym języku. W dawnej polszczyźnie np. u Mickiewicza słowo „Litwa” oznacza ówczesną Litwę tzn. dzisiejsze tereny Białorusi a nie ówczesną Żmudź i Auksztotę tj. dzisiejszą malutką republiczkę Litwy.

  2. Heh, bardzo dobrze Łukaszence tak. Widać jeden dyktator poradził sobie z drugim dyktatorem. Teraz drugi płacze i wspomina o wielkiej Białorusi. Zawsze się znajdzie większa ryba.

    • Głupi jesteś jak but z lewej nogi.
      W polskim interesie jest utrzymywanie strafy buforowej na wschodzie. Polska powinna wspierać Łukaszenę.
      Bo zaraz będziemy miel wojska rosyjskie słuchające bezpośrednio rozkazów Kremla tuż pod Warszawą.
      Teraz widać, że Nord-Stream jest projektem politycznym wymierzonym m.in. w Białoruś.

      • Co ty chrzanisz, Putin jak bedzie chciał to żadna strefa buforowa go nie powstrzyma. Pozatym strefa wpływów w krajach satelickich jest tak duża, że nawet dywersyfikacja poprze jakiekolwiek siły militarne czy też nie.. nie stanowią żadnego problemu. Kołboje wam znowu zamieszały w głowach, a jak przyjdzie co do czego nikt z pomocą się nie zjawi.

  3. wydaje mi sie ze putin wymogl na bialorusi zajecie tych terenow polskich jak najszybciej

    • ala wilkom nieźle się pasożytuje w Polsce na Polakach których uważają za „co najwyżej odchody ludzkie”.

      • Na szczęście możesz wyemigrować do Putina gdzie jest milion aborcji rocznie i pensja minimalna 500 zł miesięcznie.

    • W polskim Lwowie do dzisiaj w lwowskiej narodowej galerii sztuki wiszą obrazy Matejki, Wyspiańskiego, Mehofera i Malczewskiego. I nie znalazły się tam tak jak obrazy Rubensa w Warszawie.

  4. No i co z tego ze cena minimalna, takie januszowe gadanie. Cena zawsze równa się jakości produktu i jeżeli płacisz 500 to masz pijaka ktory mało co pracuje. Duze firmy mogą płacic nawet i kilka tys dol. Za dobrego pracownika.

  5. Białorusini to bezjajowy pseudo naród..nic nie potrafią. A moze niech pokażą mapę z czasów kiedy armia polska doszła do Moskwy…

      • A wy co potraficie wyhodować? Nawet ziemniaków nie potraficie bo w marketach są z Egiptu czy Izraela ale polskiego nie uświadczysz. Gdzie ta nasza niepodległość, suwerenność, polskie zakłady pracy dla Polaków i bogactwo wszystkich Polaków po rozwaleniu komuny? W przyjmowaniu obcych bandziorów, które u nas zrobią to samo co i na zachodzie? Szkoda słów nawet o całości naszej nędzy się rozpisywa ć

    • tępy „Braat”cie, nie życzę sobie aby najbliższych nam Polakom ludzi obrażać !

      Białorusini to nie żaden pseudo naród, ale Naród, który ma dużo od nas trudniejszą historię, im literatów Stalin wytłukł wszystkich na raz.
      Co potrafią udowodnili zdobywając z nami Moskwę, bijąc razem z nami Szweda i Turczyna, a przede wszystkim współtworząc viktorię Grunwaldzką ! Dali nam dynastię Jagiellonów, Kościuszkę i Mickiewicza oraz wiele arystokratycznych rodów (zupełnie spolszczonych).

      Białorusini są obok Słowaków najbliżsi nam kulturowo, a w przeciwieństwie do banderowskich Ukraińców, wrednych Litwinów i fałszywych Czechów zawsze byli i nadal są przyjaźnie do nas ustosunkowani. Byli razem z nami przez kilka wieków I RP, razem z nami w 1920 i w AK, i jako Naród chcą nadal. Poczytaj np. prof. Nikołaja Iwanowa – warto abyś się czegoś nauczył.

      Uwzględniając w jak niesprzyjających warunkach muszą funkcjonować (system post-sowiecki), należy się temu Narodowi uznanie za osiągnięcia nie tylko w sporcie ale i IT, przemyśle mechanicznym i chemicznym.
      Życzę im jak najlepiej, oby jak najszybciej udało się im wyzwolić spod moskiewskiej okupacji i socjalizmu.

  6. Takie bajki są znamienne dla zakompleksionych, nic nieznaczących pseudokrajów, bez historii i osiągnięć. Mickiewicza też sobie przywlaszczyli.

    • chyba litwini wszak Adomas Mickievicius wielkim litewskim poetą był :D co do calej sytuacji to Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą

      • Spędziłem kiedyś wieczór z grupą białoruskich nauczycielek w okolicach Mińska. Było sało, kartoszka i pomidory, a potem butelki Stolicznej, śpiewy i tańce (śpiewały pięknie w nieznanej w Polsce technice wokalnej). Na koniec zeszło na rozmowy o polityce i wtedy okazało się, że Mickiewicz i Kościuszko to byli… rdzenni Białorusini. Na nic zdały się moje cytaty z Pana Tadeusza – niewiasty nie dały się przekonać.

        • No bo miały 100% racji. Białoruska szlachta się spolszczyła czyli przyjęła język i zwyczaje polskiej szlachty, ale to nie zmienia faktu, że to Białorusini z Białorusi nazywanej wtedy Litwą.

  7. tak właśnie działa putinowska dezinformacja
    bezdekretu.blogspot.com/2018/12/dezinformacja-studium-bezsilnosci-1.html

  8. Co te pastuchy produkują znanego na świecie? Ziemniaki? Jakby nie rura z gazem i ropą od Putka to by trawę żarli i chodzili w łapciach. Białoruś to fikcja, to Litwa tak na prawdę, a Łukaszenka to rewolucyjnych pastuszek z manią kołchozowe jak wielkości. Zamkniemy granicę i kwita.

    • ProdukująTraktory (które nawet w Pl kupują), Belazy, sól potasowa, o oczywiście broń, którą sukcesywnie sprzedają na świecie.
      Zanim pisać bzdury, warto sprawdzić chociaż by w Google.

    • Entru to ciemniak, który ma zbliżoną do zera „wiedzę” o historii Białorusi, na pewno nigdy tam nie był i kompletnie nic nie wie w trudnym położeniu tego Narodu, a swoją „wiedzę” czerpie z GW i tefałenu.
      Wystarczy porównać PKBperCapita z Ukrainą i Rosją, które mają mnóstwo surowców i porty morskie, a Białoruś bez własnych surowców i dostępu do morza tylko rękoma i głową tworzy swój PKB. Produkują znane na całym świecie gry komp. (z czołgami), użyteczne aplikacje na smartfony, cenione w całym regionie traktory, największe na świecie pojazdy do kopalń, eksportują mnóstwo chemii, swoją produkcją rolną żywią połowę Rosji, a do pracy jeżdżą tu tysiące Ukraińców.
      Gdyby Białorusini nie byli okupowani przez Moskali, to tak jak Bałtowie by byli równorzędnymi partnerami w Trójmorzu.

  9. gadacie tyle o Białorusi i Łukaszence, że „pastuchy”, że „nic nieznaczący pseudokraj” itd. a Ja sądzę, że ta informacja najwięcej mówi o Polsce. O tym, jak nas postrzegają. Jak kiedyś powiedział pewien radziecki generał z czasów, kiedy sowieci opuszczali Polskę: „zdechłego lwa nawet małpa pociągnie za ogon”. Tak nas właśnie widzą. Wyglądamy na zdechłego i to chyba nawet nie lwa. Niema co się dąsać, Panowie. Mamy kupę roboty!

  10. w białoruskiej TV może i coś pokazali, ALE raczej nie mapę Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, gdyż ta nigdy nie była w takich granicach (w 1940 r. wcielono do niej Białystok, ale Smoleńska nie było w niej nawet przez sekundę).
    Ta mapa to ewidentnie granice jedynie deklarowane przez rząd Białoruskiej Republiki Ludowej w 1919 r., który nie miał nic wspólnego z sowietami, czyli tylko nieśmiałe roszczenia terytorialne. Białoruś zarówno sowiecka jak i narodowa (BRL) nigdy realnie nie istniała w takich granicach.
    27 lutego 1919 powołana została sowiecka Litewsko-Białoruska Republika Rad, która upadła 1 września 1919 roku, ale poza ogólnikami chyba nawet nie miała konkretnych deklarowanych granic.
    Sama Rada BRL była dosyć chimeryczna, w maju 1920 r. osiadł w Kownie jej premier W. Łastowski, który po zrekonstruowaniu rządu od 1920 rezydował w Pradze jako rząd emigracyjny, a po drugiej wojnie światowej przenieśli swoją siedzibę do Ameryki.

Comments are closed.