
REKLAMA
Andrew Lee ze Swansea w Walii kupił za 1,5 funta swój ulubiony posiłek Beef Curry na kolację przed telewizorem. W jej połowie zobaczył na końcu widelca ohydnie wyglądającą część ciała.
„To wyglądało jak pępek lub koci odbyt”- powiedział mediom zszokowany 30-latek. Dodał, że po obrzydliwej kolacji zachorował i nie jadł przez dwa dni.
REKLAMA
Wkrótce złożył też skargę do sieci supermarketów. Tesco zapowiedziało zbadanie sprawy i zwrot pieniędzy.
Po jakimś czasie Lee dostał odpowiedź, że eksperci Tesco zbadali „odbyt” i stwierdzili, że jest on w rzeczywistości dużym naczyniem krwionośnym. Walijczyk wciąż ma jednak wątpliwości. Stwierdził, że widok „kociego odbytu” skutecznie wyleczył go z kupowania puszkowanego jedzenia.
źródło; dailymail.co.uk
REKLAMA