Polacy odzyskają Wilno? Zaczyna się walka o fotel mera miasta

Wilno/fot. Pixabay
Wilno/fot. Pixabay

Dwoje Polaków Edyta Tamosziunaite i Rajmund Klonowski powalczą o stanowisko mera Wilna. Wybory odbędą się już 3 marca.

Ubieganie się dwójki Polaków o fotel mera stolicy Litwy jedni określają jako rozbijanie elektoratu Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, wiodącej od lat partii wśród społeczności polskiej na Litwie. Inni uważają to za stworzenie alternatywy dla tych Polaków, którzy nie głosują na AWPL-ZChR.

Ugrupowanie AWPL-ZChR w wyborach samorządowych w Wilnie i na Wileńszczyźnie uczestniczy od dawna. W rejonach wileńskim i solecznickim niepodzielnie rządzi od przeszło 20 lat. W Wilnie partia ta kilkakrotnie była ugrupowaniem współrządzącym, m.in. w ciągu ostatniej kadencji.

„Polacy na Litwie powinni mieć większy wybór” – powiedział w rozmowie z PAP Zygmunt Klonowski, ojciec startującego w wyborach Rajmunda.

Pomysł powołania społecznego ruchu wyborczego w Wilnie z udziałem Polaków zrodził się jesienią 2018 roku podczas nadzwyczajnego zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” w Sulejowie.

„Dyskutowaliśmy wówczas na temat zbliżających się wyborów samorządowych w Polsce. Rozmawialiśmy też o sytuacji na Wileńszczyźnie. Wówczas padła propozycja, by Klub Gazety Polskiej w Wilnie zjednoczył aktywnych i chętnych w celu budowania Wilna jako miasta wielokulturowego” – mówi Zygmunt Klonowski.

Przypomniał, że Wilno zawsze było miastem wielokulturowym. Dzisiaj w Wilnie Polacy stanowią ponad 16 proc. jego mieszkańców, Rosjanie – 12 proc. Mieszkają tu też Białorusini, Ukraińcy, Żydzi. „Nasz komitet to przede wszystkim siła jednocząca narody; jest otwarty dla każdego, kto chce budować miasto równych praw” – wskazuje Zygmunt Klonowski.

Na liście kandydatów do Rady Samorządu miasta Wilna komitetu wyborczego Vilniecziu Lokys jest 39 osób. Są to przedstawiciele różnych narodowości, a otwiera ją Roman Górecki-Mickiewicz, potomek Adama Mickiewicza, obywatel Francji od 20 lat mieszkający na Litwie.

„Dokładna liczba kandydatów będzie znana za kilka tygodni” – poinformowała w piątek PAP przewodnicząca Głównej Komisji Wyborczej Laura Matijoszaityte. Do 17 stycznia partie i komitety wyborcze powinny przedstawić podpisy osób je popierających. W Wilnie wymagane jest poparcie minimum 1720 osób.

Źródło: PAP / NCzas.com