Poznajcie człowieka, który w ogóle nie wydaje pieniędzy. Andruszkiewicz w rok zaoszczędził 120 tysięcy złotych, czyli tyle, ile zarobił

Adam Andruszkiewicz. / fot. PAP/Jacek Turczyk
Adam Andruszkiewicz. / fot. PAP/Jacek Turczyk

20 tysięcy zł dokładnie tyle oszczędności posiadał poseł Adam Andruszkiewicz, gdy rozpoczynał pracę w Sejmie. W zaledwie 365 dni znacząco się wzbogacił. W kolejnym zeznaniu miał już na koncie blisko 140 tysięcy zł!

Nowy wiceminister już raz zasłynął z wyjątkowej „oszczędności” prywatnych pieniędzy. Z Sejmowej kasy pobierał środki za tzw. „kilometrówkę” czyli zwrot za paliwo spalone w trakcie dojazdów do pracy. Tyle, że polityk nie posiadał samochodu, ani nawet prawa jazdy. Na posiedzenia Sejmu dojeżdżał wówczas pociągiem.

Teraz dziennikarze Super Expressu postanowili przyjrzeć się zeznaniom finansowym Adama Andruszkiewicza. Jak się okazuje polityk z Podlasia może uchodzić za miano „bardzo oszczędnego”.

Gdy rozpoczynał swoją polityczną karierę, zeznał iż posiada środki finansowe w kwocie 20 tysięcy złotych. Jako, że posłowie wypełniają zeznania co roku, to po 12 miesiącach okazało się, że pieniądze „rozmnożyły się” do kwoty 117 tys. zł i 5 tys. funtów szterlingów (około 24 tys. zł). Skąd taki nagły wzrost? Nie wiadomo, z prosty wyliczeń wynikałoby, że Andruszkiewicz w ogóle nie wydaje pieniędzy, które zarobił w Sejmie.

„To niebywała sytuacja. Myślę, że postanowienie Kaliguli, który mianował konia senatorem, to przy nominacji pana Andruszkiewicza znakomita decyzja polityczna” – skomentował doniesienia Stefan Niesiołowski.

Źródło: SE.pl / NCzas.com

Reklama / Advertisement

Comments are closed.