Już dwa tysiące rannych. Szokujący bilans represji we Francji po dwóch miesiącach protestów [UWAGA – DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

francja_zolte_kamizelki_nczas
francja_zolte_kamizelki_nczas

Protest żółtych kamizelek we Francji przynosi tragiczny bilans, wynikający przede wszystkim z brutalności policji.

Po dwóch miesiącach starć z policja, które trwają w każdą kolejną sobotę bilans wygląda coraz straszniej. Mamy do tej pory 2000 osób rannych, 6000 wszczętych postępowań wobec manifestantów ale także ponad setkę spraw skierowanych przeciw brutalności funkcjonariuszy służb porządkowych.

Kilka osób zginęło też w wypadkach podczas drogowych blokad i pośrednio w czasie manifestacji (np. zgon starszej osoby w wyniku urazów i szoku z powodu wybuchu policyjnego granatu). W mediach społecznościowych pojawiają się szokujące zdjęcia pobitych i rannych uczestników protestów.

Jak tymczasem przypomina prawicowy portal francuski Media-Press nie jesteśmy w Korei Północnej, ani w Chinach, ani w boliwariańskiej Republice Wenezueli, kierowanej przez straszliwego Maduro, ani w Imperium Putina , ale w Republice Francuskiej pod rządami Jupitera-Macrona.

Szkoda tylko, że wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans na pytanie polskiej dziennikarki w Brukseli o przestrzeganie praw człowieka we Francji zrobił jedynie zdziwioną minę…

12 KOMENTARZE

  1. Franc ma w doopie nie tylko prawa człowieka ale i wszystkie inne prawa. To cyniczny i obłudny typ, pasożyt.

  2. No i dobrze. Żabojadów powinno się tłuc, pałować i tylko patrzeć, czy równo puchną – jak to powiadała moja ciocia o dzieciach.

    • Typowy Żabojad nie przedstawia sobą żadnej wartości dla przekazywania europejskich idei kolejnym pokoleniom. To neosowiecki, ateistyczny niewolnik ulepiony przez Grand Orient de France. I jeszcze jest z tego dumny. Im mniej Żabojadów, tym lepiej dla statystyki.

  3. Skoro jest tylu rannych, to może niech protestują wieczorami?

  4. Wszystko wskazuje na to, że Macron, będący kukłą i marionetką korporacji, banków i masonerii zasiądzie w annałach obok takich „znakomitości” jak Noriega, Kabila, Mobutu Sese Seko, Batista, czy Somoza…
    Z drugiej jednak strony Francja jest tak ważna, że globalne korporacje mogą wypchnąć go nawet do loży takich vipów co Kaddafi, Hussein, czy Pol Pot… Chociaż patrząc na niego widać, że brakuje mu jaj do takiego towarzystwa…

  5. Dopiero co oglądaliśmy bohaterskiego boksera bijącego po mordzie uzbrojonego po zęby, wycofującego się policjanta. Cóż, rewolucja ma swoje prawa, Tiananmen się kłania… Ciekawe, czy Republika wypłaca odszkodowania za spalone samochody obywatelom nie zainteresowanym zburzeniem Bastylii?

  6. To się nie uda, tak długo aż francuzi nie bądą mieli nowego hymnu. Potrzebują pieśni bojowej, która zespoli ich tożsamość. Tako żecze Scurvy.

Comments are closed.