Miała uczyć 17-latków gry na flecie. Za to, co zrobiła została wyrzucona z pracy

Laurie Softley fot. myspace.com / Flet, zdjęcie ilustracyjne fot. pixabay.com
Laurie Softley fot. myspace.com / Flet, zdjęcie ilustracyjne fot. pixabay.com

Ta historia wstrząsnęła niewielkim miasteczkiem Belper w Wielkiej Brytanii. Nauczycielka Laurie Softley została skazana za seks z dwoma 17-letnimi uczniami, a miała ich uczyć gry na flecie.

Obecnie 34-letnia kobieta była nauczycielką w akademii muzycznej Ecclesbourne School. Pracowała tam od 2007 roku do września 2017, to wtedy wyszła na jaw sprawa współżycia z uczniami.

Według śledczych którzy badali sprawę, kobieta pierwszy stosunek seksualny z uczniem odbyła w maju 2008 roku. Wtedy to, z własnej inicjatywy skontaktowała się poprzez portal Facebook z jednym z uczniów szkoły. Zaprosiła go wówczas na niezobowiązujące spotkanie.

Jak później zeznawał chłopak – „Spożywali oni napoje alkoholowe i podjęli dobrowolną aktywność seksualną, która obejmowała penetrację oraz seks oralny wykonywany przez nauczycielkę”.

Kobieta nie została jednak skazana za swój czyn, a jedynie otrzymała oficjalne ostrzeżenie od sądu, który nakazał zakończenie jakichkolwiek relacji z uczniami.

Popęd kobiety okazał się jednak zdecydowanie silniejszy. Okazało się, że niedługo później kobieta znów odnalazła wśród swoich uczniów „ofiarę”, którą namawiała na indywidualne lekcje.

Podobnie jak w przypadku poprzedniego kochanka, tutaj również anonimowy uczeń opowiadał ze szczegółami o aktach seksualnych z Softley.

„Nalała nam obojgu wina. Zaczęliśmy się całować i zdejmować z siebie ubrania. Poszliśmy na górę do jej sypialni. Ona wyjęła prezerwatywę z szuflady nocnego stolika i zaczęliśmy uprawiać seks” – mówił w trakcie przesłuchania.

Tym razem sąd zdecydował, że sprawa nie zakończy się na „ostrzeżeniu”. Prokuratura zajęła się sprawą i postawiła kobiecie zarzuty współżycia z osobą nieletnią.

Obecnie sprawa analizowana jest przez ekspertów z urzędu Sefaguarding Children’s Board.

Źródło: Independent.co.uk / NCzas.com

21 KOMENTARZE

      • Alf,
        Nauczycielkę gry pt. „pedofilia i walka o równe prawa”. Czyż to nie było tematem wcześniejszego 3-go artykułu? Doskonały przykład o co walczą dewianci i o jakie „równe prawa” im chodzi.

  1. Co za pipy, każdy normalny chłopak by zaprzeczał i bawił się dalej…

    • klasyk,
      Tak bywało, bywa i bywać chyba będzie. Ale dewiantom to za mało. Chcą „nauczyciele ćwiczyć” legalnie i nie mogą znieść myśli, że jakieś prawa i obrona dzieci przez hetero, przeszkadzają im w tych „ćwiczeniach” na wszystkich dzieciach!

  2. „sprawa analizowana jest przez ekspertów”
    Co tu mają do roboty „eksperci”? Mam tylko nadzieję, iż pani była w miarę ładna. Bo gdyby nie, to właśnie to byłoby dla młodego chłopaka traumą na dalsze życie. Niejeden z nas marzył przecież, żeby zgrzeszyć z ponętną polonistką;-)

    • Racja ! A wszystko dlatego, że wina zawsze leży po obu stronach. Żony i teściowej.

  3. Miala ich nauczyc a sama na flecie grala. Gdzie byly takie wspaniale nauczycielki kiedy ja bylem nastolatkiem? :-)

    • grala sama na flecie, bo frajerzy nie potrafili takiego dzwieku wydobyc ,jaki ona potrzebowala.

  4. I gdzie jest problem? Kuurwa. Jakby mnie taka atrakcyjna nauczycielka uwiodła w wieku 17 lat to byłbym szczęśliwy.

    • pomyslales, co twoi rodzice by zrobili ,by cie chronic przed zboczencami, nawet w wieku 17 lat?

  5. W Polsce stosunek płciowy z osobą, która ukończyła lat piętnaście nie jest karalny. Zdaje się, że w pedofilskiej Belgii jest to 16 lat. Nie sądzę, by w Wlk. Brytanii było to 18 lat. Pewnie chodzi o to, że to się działo w szkole, ale to powinno się skończyć na zwolnieniu z pracy i bez skandalu o zasięgu międzynarodowym. Natomiast kablarze spotkać się powinni z ostracyzmem ze strony prawdziwych mężczyzn niezależnie od wieku.

Comments are closed.