Czy sędziowie to zorganizowana grupa przestępcza? Sąd oddalił pozew 38 z nich przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi

Tomasz Sakiewicz. / fot. Wikimedia/Elekes Andor
Tomasz Sakiewicz. / fot. Wikimedia/Elekes Andor

„Gazeta Polska” nie musi publikować sprostowania do fragmentu wywiadu z premierem Mateuszem Morawieckim. Warszawski sąd oddalił pozew 38 krakowskich sędziów przeciw redaktorowi naczelnemu „GP” o zamieszczenie takiego sprostowania podaje portal wpolityce.pl

W wywiadzie premier Morawiecki pytany o zachowanie krakowskich sędziów, którzy wystąpili przeciwko powołanej przez ministra sprawiedliwości nowej prezes sądu okręgowego, odparł: „W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza”.

Sędziowie z krakowskiego sądu okręgowego poczuli się urażeni słowami „zorganizowana grupa przestępcza”. Wnieśli do czasopisma o sprostowanie, które nie zostało opublikowane, więc wnieśli pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie o nakazanie takiego sprostowania.

W żaden sposób z tej wypowiedzi nie można wywnioskować, że stwierdzenie działania zorganizowanej grupy przestępczej w sądzie w Krakowie odnosi się do sędziów sądu okręgowego (…), w żaden sposób nie można tego łączyć z sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie – wskazała w uzasadnieniu wyroku sędzia Agnieszka Derejczyk.

Wyrok jest nieprawomocny.

źródło: wpolityce.pl

6 KOMENTARZE

  1. Kiedy znajdzie się ktoś normalny z rządzących kto wyp….. ich z pracy i pozamyka na Białołęce.

  2. Sakiewicz niech sie rozliczy z medalu od okrainnskich sluzb jak rowniez z milionow ktore wyludzil z budzetu panstwa na tzw. Fundacje ekologiczna.

    • a dopóki się nie rozliczy to grupa przestępcza może robić co chce? Jesteś sędzią czy sędziowskim przydoopasem?

  3. mnie bardziej intersuje na jakiej podstawie gazeta miałaby dostac wyrok o obowiązku „prostowania” słów premiera (czy kogokolwike innego) nie dlatego, że nie padły lub zostały źle zacytowane, ale dlatego, że ktoś poczuł się choćby słusznie urazony
    ten pozew jest kompletnie mylnie skierowany – premierra trzbea bylo pozywac jak jego slowa sie komus nie podobaly

    • Otóz to. To sedno sprawy.
      W podobny sposób zaszczuto dra Ratajczaka za cytaty, które GW uznała za antysemickie.

Comments are closed.