Głupi elektorat PiS nie widzi niczego złego w aferze NBP. Wolność przegania Razem i jest na poziomie Nowoczesnej, a Biedroń na podium [SONDAŻ]

Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/Tomasz Gzell
Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/Tomasz Gzell

Z najnowszego sondażu na zlecenie „Super Expressu” wynika, że żelazny elektorat partii Prawo i Sprawiedliwość można totalnie olać, oszukać i poniżyć intelektualnie, a on nadal będzie głosował na rządzących socjalistów. Afera NBP praktycznie nie zaszkodziła poparciu PiS i partia ta wciąż zostawia wszelką konkurencję daleko w tyle.

Sondaż przeprowadził Instytut Pollster na zlecenie SE. Dzień po spotkaniu prezesa NBP Adama Glapińskiego z dziennikarzami zapytano Polaków, na którą partię oddadzą swój głos. Okazuje się, że dla wyborców kolejna afera nie ma znaczenia i wciąż popierają PiS, na który zagłosowałoby 37 proc. ankietowanych.

Na drugim miejscu z ponad 10-punktowym gorszym wynikiem znalazła się druga strona tego samego medalu. PO uzyskała 29 proc. głosów. Co niezwykle ciekawe, uwzględniono znowu wariant z nieistniejącą partią Roberta Biedronia. Wówczas PO otrzymałaby 25 proc. głosów, zaś partia prezydenta Słupska aż 9 proc., znajdując się na podium.

Za nią znalazły się Kukiz’15 i PSL z wynikiem po 7 proc., a tuż za nimi SLD z 6 proc. głosów (5 proc. w przypadku startu partii Biedronia). Partia Wolność, Nowoczesna i Razem otrzymały po 3 proc. głosów znajdując się poniżej progu wyborczego (Razem 2 proc. w przypadku startu Biedronia). Jeszcze za nimi z 1 proc. głosów znalazła się partia Teraz Ryszarda Petru oraz Zieloni.

Źródło: se.pl