Lekarze uratowali pacjenta 15 puszkami piwa. Nowatorska metoda leczenia przyjmie się w Polsce?

Operacja - zdjęcie ilustracyjne fot. pixabay.com / Piwo - zdjęcie ilustracyjne - pixabay.com
Operacja - zdjęcie ilustracyjne fot. pixabay.com / Piwo - zdjęcie ilustracyjne - pixabay.com

Ta wiadomość będzie dla wielu z was szokiem. Metoda „klina” działa i ratuje życie. Sprawdzili to lekarze w północnym Wietnamie, którzy uratowali żywot 48-letniego mężczyzny.

25 grudnia Nguyen Van Nhat trafił do szpitala z ostrym zatruciem alkoholowym. Ilość spożytego trunku była tak duża, że Nhat był nieprzytomny i znajdował się w realnym zagrożeniu życia.

Według lekarzy, którzy przebadali pacjenta w jego krwi występowała dawka 1119 razy wyższa od dopuszczalnej.

Co postanowiono zrobić, aby ratować życie mężczyzny?

„Pacjentowi natychmiast podano trzy puszki piwa, aby spowolnić tempo przetwarzania metanolu przez jego wątrobę” – tłumaczy Le Van Lam, dyrektor ostrego dyżuru w szpitalu prowincji Quang Tri.

Łącznie podano pacjentowi 15 puszek piwa, z częstotliwością 1 puszka na godzinę. Po spożyciu takiej ilości mężczyzna był w stanie, który nie zagrażał jego życiu i po kilku badaniach został wypisany ze szpitala.

Wykorzystanie piwa jako lekarstwa w medycynie nie jest powszechnie spotykane. Dyrektor zauważył, że ludzka wątroba w pierwszej kolejności rozkłada etanol, dlatego podanie piwa, zawierającego alkohol etylowy uratowało życie pacjenta zatrutego metanolem. Czas działał na korzyść 48 latka, a jego wątroba mogła spokojnie oczyścić organizm z trucizny.

Źródło: RP.pl / NCzas.com

17 KOMENTARZE

    • doprecyzuje ze chodzi o odkrycie oczywistej oczywistosci
      narkomania to mania, alkoholizm to cos wiecej

  1. to jest wiadome medycynie, ze zatrucie szkodliwym dla organizmu alkoholem leczy sie tzw ,,spozywczym,,. Niejednokrotnie to bylo przeprowadzane jak jeszcze ludzie pili alkohol z nieznanego zrodla.

    • Odkąd na rynku pracy hulają roczniki z umysłami uszkodzonymi Kulturą Testów Szkolnych, takie wtopy są nie do uniknięcia.

  2. Po wypiciu 10 piw, fajnie jest z rana wypić jedno. To samo z wódką. Kielich z rana, gdy poprzedniego dnia wypiłeś litra.

  3. Jakby ktoś nie wiedział, koleś by się wykończył przez spirytus drzewny. Niby też ‚zatrucie alko’ ale nie takie jakiego doświadczamy od czasu do czasu.

    • Jakby jeszcze zastrzyki robiły co ładniejsze aktorki, np. Anna Korcz to już nie bałbym się igły;-)

      • O kurde, teraz się dowiedziałem, że ta aspirująca do roli przytulanki nazywa się Anna Wiśniowska, a nie Korcz. W 1995 roku w teatrze telewizji miała genialną rolę Judyty w „Uczniu diabła”

  4. No to należy się spodziewać nowej fali reklam piwa w TV.Naturalnie które lepsze na odtrutkę.A wydawało się,że tylko od polityki.

    • A propos piwa. Swego czasu w polskojęzycznym prawodawstwie zaczęło funkcjonować prawo zakazujące reklamowania piwa, bo to alkohol. W związku z tym browary reklamowały swoje produkty jako piwo bezalkoholowe. Wszystko by było fajnie i kul, gdyby nie to, iż browary w moim mieście NIE produkowały wtedy piwa bezalkoholowego, a w gazetach, czy w Sieci oczywiście reklamowali się jako piwo bezalkoholowe. Nikt nie protestował przeciwko jawnemu kłamstwu.

  5. Piwo z rana jak śmietana.
    Polska jest na piątym miejscu na świecie w rankingu spożycia piwa. Na pierwszym – oczywiście Czechy z ilością nieco ponad 143 litra na statystycznego pepika. Ale uwaga – Słowacy tylko 78 litrów na głowę. Od razu widać, że to dwa całkiem różne narody.

  6. Oj….żółta kartka dla NCz.

    Opis NCz:
    „Nguyen Van Nhat trafił do szpitala z ostrym zatruciem alkoholowym. Ilość spożytego trunku była tak duża, że Nhat był nieprzytomny i znajdował się w realnym zagrożeniu życia. Według lekarzy, którzy przebadali pacjenta w jego krwi występowała dawka 1119 razy wyższa od dopuszczalnej.
    […] ludzka wątroba w pierwszej kolejności rozkłada etanol, dlatego podanie piwa, zawierającego alkohol etylowy uratowało życie pacjenta zatrutego metanolem. Czas działał na korzyść 48 latka, a jego wątroba mogła spokojnie oczyścić organizm z trucizny”.

    Prawda:
    Facet trafił do szpitala z objawami zatrucia alkoholowego, ale podczas badań odkryto, że faktycznie we krwi znajdował się alkohol metylowy, który jest silną trucizną. Stąd ilość „1119 wyższa od dopuszczalnej”. Jak zapewne z każdą silną trucizną. Lekarz wykorzystał fakt, iż ludzka wątroba najpier rozkłada etanol, potem metanol. Dlatego pojono gościa piwem, aby dostarczyć watrobie do pracy etanol, i nie truć dodatkowo człowieka zbyt dużą jego dawką. Podanie piwa, zawierającego alkohol etylowy, pacjentowi zatrutemu metanolem, powstrzymuje wątrobę od rozkładu trującego metanolu, dając lekarzom czas na oczyszczenie organizmu z trucizny. Lekarzom, nie wątrobie. Ta, zająwszy się etanolem, nie truła siebie i organizmu obróbką metanolu.

    • Twoja prawda to gówno prawda. Lekarze niczego nie oczyszczali, organizm sam to zrobił, tyle że w dopuszczalnie wolnym tempie. Organizm jest w stanie zmetabolizować metanol ale tylko w małych ilościach, bo powstają przy tym dwie trucizny, formaldehyd i kwas mrówkowy, z którymi organizm radzi sobie już dużo gorzej. Podając zatrutemu metanolem etanol zwalnia się tempo powstawania tych trucizn, tak że organizm nadąża z ich neutralizacją.

  7. Wniosek nasuwa sie sam. Trzeba pic tak czesto, by nie dopuszczac do kaca ze szczegolnym uwzglednieniem korzysci dla watrobki.

Comments are closed.