Bezdenna głupota lewactwa. Odkrywca DNA i zdobywca Nobla pozbawiony tytułów za rzekomy rasizm

James Watson. / foto: YouTube
James Watson. / foto: YouTube

James Watson to znany naukowiec, który słynie z niepoprawnych politycznie wypowiedzi, za które naraża się lewackim elitom naukowym. Laboratorium, w którym pracował naukowiec, pozbawiło go tytułów naukowych za rzekome rasistowskie wypowiedzi.

James Watson urodził się w 1928 roku, jest amerykańskim genetykiem i biochemikiem, który otrzymał Nagrodę Nobla w 1962 roku. W 2014 roku jako pierwszy laureat zdecydował się na wystawienie nagrody na aukcji.

W oświadczeniu Bruce Stillman, dyrektor naczelny Cold Spring Harbor Laboratory i przewodniczący rady nadzorczej Marilyn Simons, napisali: „Laboratorium jednoznacznie odrzuca niepotwierdzone i lekkomyślne osobiste opinie dr Jamesa D. Watsona na temat etniczności i genetyki”.

Odkrywca DNA od lat słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. W 2007 roku w trakcie wywiadu Watson powiedział, że „polityka społeczna opiera się na przekonaniu, iż przedstawiciele rasy czarnej dorównują inteligencją przedstawicielom rasy białej. Tymczasem badania pokazują, że jest inaczej”.

Już wówczas rada Cold Spring Harbor Laboratory zawiesiła go, naukowiec wówczas przeprosił i złożył rezygnację, przechodząc na emeryturę. Rada CSHL obecnie wydała oświadczenie, iż „wypowiedzi Watsona są naganne, nie są poparte przez naukę i w żaden sposób nie reprezentują poglądów CSHL”.

Dodano, że wypowiedzi Watsona są „całkowicie niezgodne z naszą (CSHL – red.) misją, wartościami i polityką i wymagają zerwania wszelkich pozostałości po jego zaangażowaniu”. Decyzja o odebraniu tytułów naukowych profesorowi związana jest z jego ostatnimi wypowiedziami.

Podczas wywiadu dla publicznej stacji amerykańskiej PBS Watson został zapytany o to, czy zmienił zdanie na temat swoich wcześniejszych wypowiedzi i pism na temat rasy i inteligencji. Będący jednak już na emeryturze profesor nie zmienił zdania co do wyżej przytoczonego cytatu.

Odebranie tytułów naukowych uzasadniono tym, że słowa Watsona z wywiadu „skutecznie odwracają pisemne przeprosiny, które dr Watson zrobił w 2007 roku”. – Wierzę, że wśród wykładowców jest bardzo szerokie poparcie dla wielu kroków, które podejmuje CSHL w odpowiedzi na przerażające komentarze Watsona” – podkreślił biolog Justin Kinney.

66 KOMENTARZE

  1. klasyk do kogo piszesz ? Oni znają tylko białą rasę dysko polo i ” sakralną” Arka.

  2. Cywilizacja Łacińska idzie już na dno. Wyrzucenie na śmietnik pojęcia prawdy oraz prawdy jako wartości usuwa z tej konstrukcji najważniejszy jej fundament. Prawda jest tym co nakierowuje umysł ludzki na poznanie, prawda jak wartość powinna stać najwyżej w hierarchii wartości, bo dzięki temu umysł będzie stał na pierwszym miejscu, ergo Europa byłaby cywilizacją istot rozumnych. Z takim podejściem jakie zaprezentowali „naukowcy” z CSLH i jakie prezentuje od lat europejska lewica daleko nie ujedziemy.

    • Pojęcie prawdy jest obce zarówno skrajnej lewicy, jak i prawicy. Poglądy pana Watsona są niebezpieczne – przypomnijmy sobie Hitlera – on też uważał, że są rasy lepsze i gorsze. W każdej rasie są geniusze i idioci. Jeśli mam np niepolską urodę to co? Jestem gorszy? Nonsens. Czyny się liczą. Kraje biedniejsze mają „niższe” IQ w testach. Ale to wynika z wadliwej edukacji. A jak wygląda kultura wypowiedzi w Polsce? Jak z wiedzą ogólną i historyczną? Ilu pseudopartidiotów zna daty? Bo ja znam Raszyn, Grunwald, Chocim, Cecorę. BTW, IQ jest zmienną w czasie a inteligencja ma wiele płaszczyzn, np emocjonalną itd. Ludzie są różni, ale nie ma korelacji między rasą a IQ, a to że np wielu noblistów to Żydzi, Japończycy czy Hindusi – to kwestia mentalności, inwestycji w edukację.

  3. cyt oryginalnej wypowiedzi: „all our social policies are based on the fact that their intelligence is the same as ours — whereas testing says not really” Kto zna angielski, sam sobie przetłumaczy.

  4. Pojęcie prawdy jest obce zarówno skrajnej lewicy, jak i prawicy. Poglądy pana Watsona są niebezpieczne – przypomnijmy sobie Hitlera – on też uważał, że są rasy lepsze i gorsze. W każdej rasie są geniusze i idioci. Jeśli mam np niepolską urodę to co? Jestem gorszy? Nonsens. Czyny się liczą. Kraje biedniejsze mają „niższe” IQ w testach. Ale to wynika z wadliwej edukacji. A jak wygląda kultura wypowiedzi w Polsce? Jak z wiedzą ogólną i historyczną? Ilu pseudopartidiotów zna daty? Bo ja znam Raszyn, Grunwald, Chocim, Cecorę. BTW, IQ jest zmienną w czasie a inteligencja ma wiele płaszczyzn, np emocjonalną itd. Ludzie są różni, ale nie ma korelacji między rasą a IQ, a to że np wielu noblistów to Żydzi, Japończycy czy Hindusi – to kwestia mentalności, inwestycji w edukację.

Comments are closed.