Jaśkowiak chce zakazać dowożenia dzieci do szkół. Na własnej imprezie zasłonił zakaz i zrobił parking na środku reprezentacyjnej ulicy

Jacek Jaśkowiak. / foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk
Jacek Jaśkowiak. / foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

„Co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie” – to stare polskie powiedzenie sprawdza się w odniesieniu do prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. „Tęczowy” prezydent proponuje zakaz odwożenia dzieci do szkół, a sam podczas swojej imprezy zrobił parking na środku reprezentacyjnej ulicy.

Przypomnijmy, że prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak przyznał, że bardzo podoba mu się pomysł wprowadzenia ograniczeń w ruchu drogowym. Chodzi o to, żeby rodzice nie odwozili swoich dzieci do szkół samochodami, co ma zmniejszyć smog i pomóc w walce z otyłością.

Tymczasem jak informują „MotoSygnały” prezydent Poznania nie ma problemu z tworzeniem parkingu w niedozwolonym miejscu, tylko po to, by jego goście mogli bliżej dojechać na organizowaną przez Jaśkowiaka imprezę.

Jak wiadomo goście jego imprezy, czyli przypuszczalnie w dużej mierze urzędasy, nie mają problemu z otyłością, ani ich samochody nie produkują smogu. Wg „MotoSygnałów” Poznańskiego radia Jaśkowiak urządził parking na środku chodnika reprezentacyjnej ulicy.

– #Poznań dla jednych zakazy odwożenia autem dzieci do szkół dla innych zgoda na parkowanie na środku chodnika reprezentacyjnej ulicy. Święty Marcin piątek wieczór – przyjecie noworoczne prezydenta Poznania ???PS. Znak zakazu parkowania sprytnie zasłonięty… – czytamy na Twitterze.