Michalkiewicz ostro o WOŚP. Skomentował aukcje Kurdej-Szatan, Rozenek, Majdana i Balcerowicza [VIDEO]

Stanisław Michalkiewicz, Małgorzata Rozenek oraz Radosław Majdan, Barbara Kurdej-Szatan. / foto: YouTube
Stanisław Michalkiewicz, Małgorzata Rozenek oraz Radosław Majdan, Barbara Kurdej-Szatan. / foto: YouTube

Stanisław Michalkiewicz, publicysta „Najwyższego Czasu!”, słynie z bezkompromisowych opinii i wyrazistego języka. Tym razem skomentował Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, w której akcji wezmą udział m.in. Barbara Kurdej-Szatan, Małgorzata Rozenek, Radosław Majdan czy Leszek Balcerowicz.

Już w niedzielę 13 stycznia odbędzie się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja od lat dzieli Polaków, jedni posuwają się srogiej krytyki i potępienia zbiórki pieniędzy, drudzy z kolei wychwalają ją pod niebiosa, przypisując jej wszelkie zasługi z tego i nie tego świata.

Jakie zdanie w tej sprawie ma publicysta „Najwyższego Czasu”? O tym mówił w swoim najnowszym video-blogu:

– Chodzi o to, żeby mniej wartościowy naród tubylczy był tresowany, że jak pan Owsiak gwizdnie, to wszyscy muszą stawać na baczność. Bo jak ktoś nie stanie na baczność, to oznacza, że jest nieprzyjacielem dzieci, a jak staje to jest przyjacielem dzieci, czyli pedofilem – zaczął.

– Jeżeli lubimy dzieci pod kierownictwem Jerzego Owsiaka to dobrze, a jeżeli lubimy dzieci pod jakimś innym kierownictwem to nie dobrze. Najciekawsze jest to jakie dobra będą licytowane, żeby wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – kontynuował Michalkiewicz.

– Słyszałem, że p. Kurdej-Szatan, piękna aktorka, zaoferowała kolację we własnym towarzystwie. Rozumiem, że ten szczęśliwiec musiałby zapłacić i odsiedzieć. A po kolacji to co? Po kolacji też jest życie, nawet ciekawsze – mówił.

– Słyszałem, że można wylicytować też oddechy p. Rozenek i p. Majdana. (…) Wyobraźmy sobie tylko, jaki zapach może mieć oddech p. Rozenek. A to nie wszystko, bo można wylicytować spacer z prof. Leszkiem Balcerowiczem. Ciekaw jestem, czy ten spacer ma być połączony ze wspólnymi oddechami – dodawał.