Radio Wolna Europa wznawia działalność. Na razie tylko w jednym kraju, ale na tym nie koniec

Radio_Wolna_Europa_PAP
Radio_Wolna_Europa_PAP

Radio Wolna Europa wznawia działalność. Na razie tylko w Rumunii, ale na tym nie koniec
Wydawało się, że Radio Wolna Europa/Radio Swoboda to już tylko historia. W czasach komunizmu było ono dla obywateli naszej części Europy jedynym wolnym medium. Teraz to radio wznawia działalność.

Nadawane z Monachium audycje, pomimo zagłuszania, a nawet karania za ich słuchanie, były rodzajem „okna na świat”. Razem z upadkiem muru berlińskiego, a także rozwojem Internetu, wydawało się, że RWE odeszło już bezpowrotnie do historii.

Audycje dla krajów b. demo-ludu zlikwidowano, pozostałe redakcje przeniesiono do Pragi. Tymczasem teraz ogłoszono, że po dziesięciu latach rozgłośnia wznawia działalność dla… Rumunii. Uznano bowiem, że w tym kraju można mówić o „szeroko zakrojonej dezinformacji dotyczącej zachodnich instytucji i demokratycznych praktyk”. Biorąc pod uwagę to „uzasadnienie”, tylko czekać, aż „pod rządami PiS” pojawi się i redakcja… polska.

Jak podaje PAP, rumuńska sekcja Radia Wolna Europa, Radio Europa Libera, ruszyła w poniedziałek rano. Redakcja będzie działać jedynie na platformach cyfrowych. Za ożywieniem RWE stoi m.in. opinia Reporterów Bez Granic (RSF), którzy uważają, że w ostatnich latach w Rumunii ograniczana jest wolność mediów, a „wiele środków masowego przekazu znajduje się pod kontrolą rządu lub miejscowych oligarchów”. Radio było przez lata finansowane z środków Kongresu USA.

Prezydent Rumunii Klaus Iohannis wydaje się robić dobrą minę do złej gry i mówi, że powrót Radia Europa Libera to „dobra wiadomość”, bo „nie można sobie wyobrazić wolnej Rumunii w wolnej Europie bez wolnych mediów”. Na tym jednak nie koniec. Bo jak podaje RWE jeszcze w styczniu planowane jest także wznowienie pracy bułgarskiej redakcji Radia Swoboda, która zakończyła swoją działalność w 2004 roku.

Trochę można się obawiać, że komuś wpadnie do głowy przywrócenie także reakcji polskiej…

Źródło: PAP