
„Nie był agresywny, mógł pokaleczyć wszystkie osoby, których wokół było bardzo dużo. Śmiał się” – to teoria prezentowana przez dr Jerzego Pobochę, sądowego psychiatry, którą przedstawialiśmy na łamach naszego portalu. Jak się okazuje, ekspert miał stuprocentową rację.
To już jest pewne, Stefan W. zabójca prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, w momencie ataku na scenie nie był pod wpływem alkoholu. Taki komunikat podała rzeczniczka prasowa prokuratury okręgowej w Gdańsku.
„Badanie krwi Stefana W. wykazało, że gdy zaatakował on nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, nie był pod wpływem alkoholu” – mówiła Grażyna Wawryniuk.
To, że 27-letni mężczyzna był trzeźwy w momencie popełniania przestępstwa, było w zasadzie do przewidzenia. Podkreślali to praktycznie wszyscy eksperci, którzy analizowali zachowanie Stefana W..
Zgodnie twierdzili, że gdyby napastnikiem „kierował alkohol” wówczas sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej np. nożownik mógłby próbować kolejnych ataków na osoby stojące w okół Pawła Adamowicza.
Co warto podkreślić, prokuratura nadal prowadzi szczegółowe badania próbek krwi, tym razem pod względem obecności substancji psychoaktywnych, które mógł zażyć przed atakiem Stefan W.. O wynikach tychże badań prokuratura poinformuje prawdopodobnie w kolejnych dniach.
Prawdopodobnie jednak, tak jak w przypadku alkoholu, również i teraz analiza krwi wykaże, iż Stefan W. nie był pod wpływem żadnych środków, które mogły wpływać na jego zachowanie.
Źródło: Fakt.pl / NCzas.com








![Szokująca zbrodnia we Włoszech. Imigranci w biały dzień spalili żywcem swoich zakładników [VIDEO] Włochy zamierzaja jak najszybciej pozbywać się nielegalnych imigrantów z Afryki. Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/07/nielegalni-imigranci-wlochy-repatriacje-100x70.jpg)