Marihuana jest legalna w coraz większej liczbie państw! Politycy jednej z polskich partii także opowiadają się za tym rozwiązaniem…

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Wikipedia
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Wikipedia

Coraz więcej rządów decyduje się na wprowadzenie marihuany do legalnej sprzedaży lub zaprzestanie karania za jej posiadanie. Legalna jest już m.in. w Kanadzie, a w Gruzji przestano za nią karać. W Polsce za legalizacją lub depenalizacją posiadania marihuany opowiadają się politycy Partii Wolność.

Legalizacja marihuany w Kanadzie nastąpiła w październiku 2018 r. Pełnoletni Kanadyjczyk może mieć przy sobie do 30 gramów marihuany i uprawiać do czterech roślin w domu. Premier Kanady przekonywał, że handel marihuaną powinien odbywać się w sposób legalny, gdyż w ten sposób utrudni się do niej dostęp nieletnim i zabierze ogromne zyski przestępczemu podziemiu.

Tymczasem w Gruzji tamtejszy Trybunał Konstytucyjny uznał obowiązujące administracyjne kary za spożycie używki za niezgodne z ustawą zasadniczą, w ten sposób umożliwiając swobodną konsumpcję. Gruzja to pierwszy kraj byłego ZSRR i drugi – po Czechach – kraj bloku wschodniego, gdzie spożycie marihuany jest legalne.

W lipcu zamiar całkowitej legalizacji marihuany ogłosiły także władze w Libanie, a podobne prawo jest rozpatrywane w Tajlandii.

W Polsce posiadanie każdej ilości marihuany jest wciąż przestępstwem. Udało się jedynie doprowadzić do legalizacji medycznej marihuany, która jest legalna w Polsce od 1 listopada 2017 r.

Co ciekawe Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dopuścił do obrotu marihuanowy surowiec farmaceutyczny 24 października 2018 r. , przez co medyczna marihuana jest dostępna w sprzedaży dopiero od 17 grudnia 2018 r.

Za legalizacją medycznej marihuany mocno opowiadał się poseł Koła Wolność i Skuteczni Piotr Liroy-Marzec. Teraz ten sam poseł przedstawił na forum Sejmu projekt ustawy dotyczącej depenalizacji marihuany. Przewiduje ona posiadanie marihuany jako wykroczenie, a nie – jak to jest obecnie – przestępstwo.

Jeżeli ustawa wejdzie w życie, to posiadacze niewielkich ilości marihuany będą karani co najwyżej grzywną i oszczędzi im to wielu nieprzyjemności – od przeszukań, przez wszczęcie postępowania karnego, aż po sankcje karne.

Własną opinię w sprawie legalizacji marihuany ma także Prezes Partii Wolność Janusz Korwin-Mikke, który pytany o tę kwestię odpowiada: „Ja nie jestem zwolennikiem legalizacji marihuany. Tylko jestem za tym by nie iść w żaden urząd, który może legalizować lub delegalizować cokolwiek.

Jeżeli ktoś chce sobie coś zażywać, jeść, pić, palić nawet jak muchomory chce sobie jeść, to niech ma prawo to jeść. Chcącemu nie dzieje się krzywda.”.

Źródło: portalspozywczy.pl, wp.pl

Comments are closed.