Marsz Życia w Paryżu wywoła zamieszki? „Temat aborcji został wykluczony przez władze z narodowej debaty”

W niedzielę odbędzie się XIII już paryski Marsz Życia. Organizatorzy oceniają, że na Porte Dauphine zbierze się od 30 do 50 tys. uczestników. Temat ochrony życia poczętego został przez władze Republiki wykluczony z narodowej debaty.

Mimo tego „Marsz za życiem” i tak wpisuje się atmosferę gorącego okresu protestów we Francji. Hasłem marszu w tym roku jest także obrona wolności sumienia. Chodzi o to, że władza wspierająca cywilizację śmierci stara się m.in. usunąć tzw. „klauzulę sumienia”, która umożliwiała lekarzom, położnym, czy pielęgniarkom odmowy uczestnictwa w aborcjach.

Rzecznik tegorocznego Marszu Adelaide Pouchol tłumaczy, obrona „klauzuli sumienia” ma pokazać, że „lekarze nie są urzędnikami władzy polityczno-medialnej, których można zmusić do zrobienia czegoś, czego nie chcą”. Dla Pouchol niszczenie tej klauzuli to przechodzenie „od cywilizacji do barbarzyństwa”.

Rzeczniczka Marszu Adelaide Pouchol w swojej karierze zajmowała się dziennikarstwem śledczym i udając brzemienną matkę odwiedzała placówki proaborcyjnej i wspieranej przez państwo organizacji „Planowania Rodziny”. Zebrane w ten sposób doświadczenia uświadomiły jej, że cała działalność tej organizacji nastawiona jest na promocję aborcji, ciąża traktowana jest jako rodzaj choroby, a dodatkowo stygmatyzuje się ojców i mężczyzn. Swoje doświadczenia z „przygód” w Planing Familial przyrównuje do „rażenia prądem”.

Przypomnijmy, że od wtorku trwa „debata” władzy ze społeczeństwem. Jednak rzecznik rządu Benjamin Griveaux wykluczył wprost możliwość poruszenia w niej m.in. tematu aborcji. Pytana o to rzeczniczka Marszu dla Życia stwierdziła, że takie postawienie sprawy jest dowodem na to, że temat ten jest jednak ciągle żywy i budzi kontrowersje, a władza się go obawia.

Liczba aborcji wykonywanych każdego roku we Francji dochodzi 220 tys. rocznie. Uczestnicy Marszu przejdą z Porte Dauphine na plac Trocadero, koło wieży Eiffela.

2 KOMENTARZE

    • Chodzi o to by pozbyć się dumnych Europejczyków (są nadal nie-lewacy) i zastąpienie ich potulnymi niewolnikami z innych krajów. Oni są idealni! Najmniejsze odstępstwo od reguł wystarczy by zlikwidować rodzoną siostrę! Taka dyscyplina to panowała wsród więźniów Auschwitz. Wszystko jasne…

Comments are closed.