Warzecha w punkt: „Będzie lex Adamowicz, czyli lewica chce cenzury. Szykuje się nam prawdziwy Orwell”

Łukasz Warzecha/Fot. PAP/Rafał Guz
Łukasz Warzecha/Fot. PAP/Rafał Guz

Publicysta Adam Warzecha dość celnie wypunktował rzeczywiste intencje tych, którzy tak głośno domagają się „walki z mową nienawiści” po morderstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Chcą po prostu wprowadzenia knebla cenzury!

„Po gdańskiej tragedii dzieje się coś bardzo złego, co łatwo było przewidzieć, ale na co pozwolić nie można – zauważa Warzecha – zabójstwo Pawła Adamowicza staje się dla niektórych pretekstem do narzucania swoistej cenzury pod pozorem walki z mową nienawiści. W pierwszym szeregu stanął prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który zapowiedział przeprowadzenie w stołecznych szkołach zajęć o mowie nienawiści w oparciu o podręcznik przygotowany przez Fundację Batorego. To zabieg wyjątkowo perfidny, bo śmierć niewinnego człowieka zostaje wykorzystana do indoktrynowania dzieci wykoślawionym, jednostronnym przekazem.

Dodajmy, że w podobny sposób tragedia wykorzystywana jest także i w innych miastach. Knebel pod postacią „mowy nienawiści” pozwoli oskarżać każdy niemal rodzaj krytyki zjawisk wprowadzanych przez tzw. „postępowców”. Warzecha zauważa, że w ten sposób nie można będzie krytykować np. zjawiska emigracji, czy nawet islamu. Także „środowiska homoseksualne, które agresywnie forsują swoje postulaty” będą zapewne objęte swoistym immunitetem, a każdy brak akceptacji takich zachować wyrażony słownie stanie się już „mową nienawiści”.

Wspomniany podręcznik Fundacji Batorego jako mowę nienawiści kwalifikuje nawet… „brak słownej akceptacji”. Jest to „ogromne zagrożenie dla wolności słowa” – pisze Warzecha i rzeczywiście gdańskie kadzidła zaczynają pachnieć atmosferą z książek Orwella.

Źródło: Super Express