Tajemnice jachtu Jana Kulczyka „Czterdziesta najbardziej luksusowa jednostka na świecie. „Takie łodzie to znak rozpoznawczy”

Jan Kulczyk oraz jego ekskluzywny jacht. / foto: YouTube
Jan Kulczyk oraz jego ekskluzywny jacht. / foto: YouTube

Polski miliarder Jan Kulczyk po swojej tajemniczej śmierci pozostawił po sobie wiele drogocennych obiektów. Wśród nich jest ultraluksusowy jacht, który ma potężne rozmiary, mnóstwo atrakcji, piękny wystrój ale… jest przeznaczony tylko dla 12 osób.

Jacht Jana Kulczyka – Phoenix2 – jest wart ponad 120 mln USD. Należy do setki najbardziej ekskluzywnych jachtów na świecie zajmując miejsce 40. I nie ma się czemu dziwić.

Miliarder słynął z zamiłowania do pięknych wnętrz i jego jacht (który podarował najpewniej sam sobie z okazji 60 urodzin) nie mógł odbiegać od normy. Z pewnością bywali na nim najważniejsi biznesowi – i nie tylko – partnerzy miliardera.

Luksusowy jacht został stworzony w 2010 roku w niemieckiej stoczni. Wnętrza jak i projekt zewnętrzny to dzieło Andrew Winch Designs. Ma 14 metrów szerokości i 90 metrów długości. Znajdziemy w nim kino, spa, siłownię i lądowisko dla helikopterów. Jest tam także fortepian marki Steinway.

Mimo przestronności, ma zapewnione miejsca dla zaledwie 12 osób w sześciu kajutach. Ma też dwa silniki o mocy 2 tys. kW. Na wyposażeniu jachtu jest także kilka małych motorówek, zestawy do nurkowania, kajaki i dziesiątki innych zabawek.

Co ciekawe, luksusowe jachty to nie tylko fanaberia osób bardzo bogatych. Jak mówił autor serwisu superyachtfan.com, tego typu obiekty są ważnym znakiem rozpoznawczym.

Jachty milionerów to nie tylko gadżety poprawiające nastrój, ale też znak rozpoznawczy w interesach. Jeśli kogoś stać na to, by kupić jednostkę powyżej 60 metrów długości, oznacza to że jego interesy zyskały już globalny wymiar – powiedział w rozmowie z natemat.pl.

Niektórzy snują nawet teorie, że Jan Kulczyk po sfingowaniu swojej śmierci w 2015 roku uciekł właśnie na jacht, gdzie mógłby ukrywać się przez jakiś czas. Jacht wzbudza tak wielkie zainteresowanie osób z branży, że jest bardzo mało prawdopodobne, by udało mu się tam wkraść niepostrzeżenie. Chyba, że na wyposażeniu jachtu znajduje się również łódź podwodna. Takich informacji jednak nie znaleźliśmy.

Źródła: party.pl/plotek.pl/fakt.pl/natemat.pl

5 KOMENTARZE

  1. W bantustanie umowa o A2 z kulczykiem musi byc tajna….

    to nasuwa odrazu mysl ze jakby ja odtajnic to czy nie bylo zlalazlo by sie tam cos niezgodnego z Prawem co umozliwilo by uniewaznic ten dokument. I odebrac nieslusnie przyznane udzialy. I to nie jest nacjonalizacja

  2. Upozorował śmierć pewnie bo chciał się gdzieś ukryć a swoje miliardy na pewno nie chciał oddawać państwu. Być może dla tego taka nagonka w newsach bo Państwo dalej szuka forsy na rozdawnictwo i wywalanie je w błoto.

Comments are closed.