Ziobro oszalał? Spóźnienie się z zapłaceniem podatku ma być przestępstwem. „Proces przeciwko firmie i kara do 20 mln złotych”

Zbigniew Ziobro. / foto: PAP/Rafał Guz
Zbigniew Ziobro. / foto: PAP/Rafał Guz

Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje spore zmiany. Nawet za jednorazowe spóźnienie się z zapłatą podatku na nieco ponad 100 tys. złotych wymiar sprawiedliwości będzie mógł zasądzić wysoką grzywnę, a podatnik zostanie wpisany do rejestru karnego. Co więcej, proces karny będzie mógł zostać wytoczony firmie.

Według informacji „Dziennika Gazety Prawnej” maksymalna kwota kary finansowej za spóźnianie się z podatkiem ma wzrosnąć z 45 tys. zł aż do ponad 20 mln zł.

Największą zmianą, jaką resort sprawiedliwości chce wprowadzić w Kodeksie karnym skarbowym jest zakwalifikowanie jako przestępstwa sytuacji, w której podatnik spóźni się z wpłaceniem należności przekraczającej 50-krotność minimalnego wynagrodzenia, czyli przy obecnych stawkach – 112,5 tys. zł.

W myśl obowiązujących dzisiaj przepisów spóźnienie się z zapłatą podatku – nawet jeśli w grę wchodzą milionowe sumy – jest traktowane jako wykroczenie, czyli czyn o mniejszej szkodliwości społecznej. Ministerstwo Sprawiedliwości chce zamknąć furtkę, z której z premedytacją korzystali niektórzy przedsiębiorcy.

Ostre kary mają dotyczyć jedynie przypadków, w których unikanie obowiązku płacenia jest uporczywe ze strony podatnika. Jednak pojęcie „uporczywości” jest dość nieostre i zgodnie z wykładnią Sądu Najwyższego może dotyczyć nawet jednorazowego, ale długotrwałego spóźnienia się z uiszczeniem podatku.

Niektórzy podkreślają, że w nowych przepisach zabrakło kryterium umyślności i złej woli podatnika. Takie same kary mogąc więc objąć zarówno przedsiębiorcę, który notorycznie unika płacenia podatków, jak i biznesmena, który popadł w tarapaty finansowe, uniemożliwiające mu zapłatę podatku w terminie.

Za spóźnienie z zapłatą podatku narazić się może osobno także sama firma, gdy w życie wejdą nowe przepisy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych.

Źródło: money.pl