ZUS dobija polskich przedsiębiorców. Składki miesięczne osiągnęły niebotyczną kwotę, a z obniżonego ZUS-u mogą korzystać nieliczni

Zdjęcie ilustracyjne. / fot. pxhere/PAP
Zdjęcie ilustracyjne. / fot. pxhere/PAP

Ciężki jest los polskich małych i średnich przedsiębiorców. To oni swoją mozolną pracą napędzają rodzimą gospodarkę i to im cały czas rzuca się pod nogi największe kłody. Jedną z najpoważniejszych przeszkód dla niewielkich biznesów jest bez wątpienia niedorzecznie wysoki poziom składek na ZUS.

Drobni przedsiębiorcy w Polsce wciąż muszą borykać się z licznymi problemami na każdym kroku swoich działalności. A to problemy z nieuczciwymi kontrahentami, na których ciężko wymusić terminowe płatności ze względu na brak środków na dobrą obsługę prawną, a to znowu opresyjne państwo atakujące swoimi absurdalnymi regulacjami i wysokimi daninami.

Wśród nich rosnący z roku na rok ZUS, który właśnie przekroczył magiczną barierę 1300 zł i osiągnął poziom 1316,95 zł miesięcznie. Jak pokazują choćby badania przeprowadzane przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, większość drobnych przedsiębiorców uważa, że obok niestabilności prawa i biurokracji to właśnie koszty ZUS-u są największą przeszkodą w prowadzeniu działalności gospodarczej.

Problemem jest zarówno ZUS, który trzeba płacić za siebie, jak też ten obciążający pensje zatrudnianych pracowników. Każdy kto miał okazję prowadzić swój mały biznes doskonale wie, jak wielkim utrapieniem jest konieczność zapłaty składek zusowskich, które bezlitośnie pozostają na tym samym poziomie w każdym miesiącu niezależnie od tego, czy działalność idzie dobrze czy nie.

Naprzeciw tym narzekaniom na ryczałtowy ZUS postanowił wyjść rząd proponując obniżony, liniowy ZUS. Jak zwykle skończyło się jednak tylko na propagandowym efekcie i kosmetycznej zmianie. W praktyce skorzystają z niego bowiem nieliczni, gdyż ustanowiono bardzo niski próg, do tego opartego na kryterium przychodowym. Aby załapać się na tzw. mały ZUS nie można osiągnąć w poprzednim roku większego przychodu niż 5 250 zł miesięcznie. Ponadto termin na zgłoszenie się po tę ulgę minął 8 stycznia, czyli przedsiębiorcy mieli tylko tydzień na rejestrację! Tak krótki termin był kuriozalny, gdyż niektórzy mogli jeszcze nawet do końca nie wiedzieć, ile wyniosły ich przychody za poprzedni rok.

Jedynym ugrupowaniem, które proponuje realną ulgę dla małych przedsiębiorców w kontekście ZUS jest partia KORWiN, która zawarła ostatnio koalicję z Ruchem Narodowym. Jej wiceprezes Jakub Kulesza podkreślał wiele razy, że należy Zlikwidować ZUS i wprowadzić emeryturę obywatelską, przy zachowaniu praw nabytych. Tego typu rozwiązania bez wątpienia pomogłyby drobnym biznesom, które uginają się pod ciężarem zusowskich danin. Niestety na razie pozostaje nam pozorowany ruch obecnego rządu w postaci obwarowanego licznymi biurokratycznymi obowiązkami tzw. małego ZUS-u.

Źródła: ZPP, Tok.fm, naTemat.pl

Comments are closed.