UJAWNIAMY: Czego będą uczyć wasze dzieci na „lekcjach tolerancji”? To lewacka indoktrynacja najmłodszych!

Rafał Trzaskowski oraz dziecko - zdjęcie ilustracyjne. / foto: YouTube
Rafał Trzaskowski oraz dziecko - zdjęcie ilustracyjne. / foto: YouTube

Między innymi w warszawskich szkołach wprowadzone mają zostać lekcje „tolerancji”. To pokłosie tragicznej śmierci Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i walki z tzw. mową nienawiści. Prawdziwym celem jest jednak ograniczenie wolności słowa i indoktrynacja od najmłodszych lat.

Instytut Ordo Iuris jako jeden z pierwszych przygotował oświadczenia dla rodziców, dzięki którym będzie można wypisać dziecko z zajęć lewackiej indoktrynacji. Przed czym ustrzeże takie zaświadczenie? Poniżej kilka przykładów tego, o czym będą się uczyć dzieci na lekcjach „tolerancji”.

Instytut przeprowadził także analizę udostępnianych materiałów, które mają być prezentowane dzieciom podczas zajęć z lekcji tolerancji. W pierwszym materiale autorzy chcą „przeciwdziałać stereotypom”. Ma to pozwolić na zabawę lalkami chłopcom, a także na noszenie przez nich spódnic.

W kolejnym materiale wprowadzono zupełnie nowe pojęcie „życzliwego seksizmu”. „Mowa nienawiści. Mowa pogardy w Polsce” to materiał Fundacji Batorego, który jest rekomendowany do wykorzystania podczas lekcji o mowie nienawiści w szkole.

– Seksizm życzliwy natomiast charakteryzuje przekonanie, że kobiety są pod pewnymi względami lepsze od mężczyzn, szlachetniejsze, delikatniejsze – mężczyźni zaś powinni je wielbić i chronić – czytamy. Jak powszechnie wiadomo z codziennej obserwacji rzeczywistości różnice między płciami nie występują…

Kolejny materiał przedstawia nowoczesną definicję słowa rodzina. Jak wiadomo lekcje o tolerancji muszą obejmować walkę z brakiem poklasku dla zachowań homoseksualnych i związków osób tej samej płci. W związku z tym na lekcji uczniowie usłyszą, że rodzina może składać się z „rodziców” tej samej płci.

Kolejnym wynalazkiem ze strony Fundacji Batorego jest „nowoczesna homofobia”. Czym przejawia się ten rodzaj mowy nienawiści? – W przypadku nowoczesnej homofobii wrogi stosunek wobec gejów i lesbijek wynika z postrzegania ich żądań politycznych jako nieuzasadnionych – czytamy. Okazuje się, że nie można już nawet krytykować poglądów i postulatów drugiej osoby, jeżeli tylko ta jest homosiem.