Dramat legendy polskiego boksu. Twórcy „Kleru” zrobili z niego SBeka. „Zawsze miałem z komuną pod górę”

Bogdan Gajda oraz film
Bogdan Gajda oraz film "Kler". / foto: Facebook/materiały prasowe

Bogdan Gajda, znany bokser i trener, stał się ofiarą filmu „Kler”. Wszystko przez ujęcie, które sugeruje, iż był SBekiem i bił księży. Popularność filmu stała się jego przekleństwem.

Bogdan Gajda to znany polski bokser, wielokrotny reprezentant kraju i olimpijczyk. Największy sukces odniósł w 1977 roku zdobywając tytuł Mistrza Europy w kategorii lekkopółśredniej.

Problemy Gajdy wynikają z tego, że, jak twierdzi bokser, producent filmu „Kler” wykorzystał bez jego wiedzy jego zdjęcie w jednej ze scen. Wynika z niej, iż pięściarz brał udział w pobiciach księży jako funkcjonariusz SB.

Jako pierwszy zwrócił na to uwagę jego syn, który wybrał się na film do kina. Szybko okazało się, że został rozpoznany przez więcej osób.

– Wszyscy do mnie dzwonią, piszą z niedowierzaniem: Bogdan, co ty byłeś SBkiem? Tak cię w filmie przedstawiają. Ja zawsze byłem anty. Zawsze z komuną miałem pod górkę – wyznał Gajda w rozmowie z portalem wRealu24.

Bogdan Gajda źle znosi powstałą sytuację. Cierpi na nerwicę, brak apetytu. Musiał udać się do lekarza specjalisty. Co gorsza cała sytuacja przekłada się też na jego życie rodzinne. Jego żona twierdzi, że ma dość ciągłych telefonów.

– Ja jestem tym naprawdę zmęczona. Mówię „chodź gdzieś wyjedziemy, uciekniemy, aż to przycichnie” – wyznała.

Gajda domaga się od twórców filmu przeprosin i zadośćuczynienia. Jak dotąd bezskutecznie. Odpowiedział nam tylko i wyłącznie dystrybutor, który stwierdził, że jest osobą publiczną i można jego zdjęcie pokazywać – powiedziała jego żona.