Słowacy postawili się Amerykanom. Nie wykluczą Huawei z budowy sieci 5G. „Wyrzucenie Chińczyków będzie kosztowało Polskę 8,5 miliarda euro”

fot. Kārlis Dambrāns, CC BY 2.0, Flickr
fot. Kārlis Dambrāns, CC BY 2.0, Flickr
REKLAMA

Słowacja nie uznaje chińskiego koncernu telekomunikacyjnego Huawei za zagrożenie dla bezpieczeństwa i nie nałoży na niego restrykcji, jeśli nie pojawią się przeciwko niemu dowody – oświadczył w środę premier Słowacji Peter Pellegrini.

W wielu krajach rośnie nieufność wobec koncernu Huawei, który jest największym producentem sprzętu telekomunikacyjnego na świecie. USA i niektórzy ich sojusznicy podejrzewają firmę o niejawne związki z chińskim rządem i obawiają się, że może ona wykorzystywać produkowane przez siebie urządzenia do prowadzenia działalności szpiegowskiej na rzecz Pekinu. Huawei temu zaprzecza.

REKLAMA

W środę media poinformowały, że Huawei został wykluczony z przetargu na stworzenie w Czechach portalu podatkowego, organizowanego przez czeską Krajową Administrację Skarbową. Wcześniej czeski Narodowy Urząd ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Informatycznego wydał ostrzeżenie w związku z możliwym zagrożeniem dla bezpieczeństwa związanym z wyrobami chińskiej firmy.

Premier Słowacji, pytany przez dziennikarzy, czy po decyzji Czechów uznaje Huawei za zagrożenie, odparł: „Nie mamy żadnych oficjalnych informacji od słowackich służb bezpieczeństwa o konkretnych dowodach, że ta firma stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa”.

„Jeśli chcemy rozmawiać o cyberbezpieczeństwie, powinniśmy mówić o wszystkich firmach, a nie wyodrębniać jedną” – dodał Pellegrini. Zwrócił uwagę, że słowackie organy nadzorcze ani służby bezpieczeństwa nie wydały podobnego ostrzeżenia, jak służby czeskie.

„Politycy powinni uważać, aby nie stać się narzędziem w wojnie handlowej lub zmaganiach pomiędzy konkurentami (…). Nie powinniśmy podejmować pochopnych decyzji” – zaznaczył szef słowackiego rządu.

W poniedziałek ministerstwo sprawiedliwości USA przedstawiło Huawei 13 zarzutów związanych z łamaniem amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi oraz dotyczących licznych oszustw, w tym bankowych, elektronicznych i kradzieży technologii. Władze USA wystąpiły również z formalnym wnioskiem o ekstradycję aresztowanej w Kanadzie wiceprezes koncernu, Meng Wanzhou, którą podejrzewają o oszustwa.

Chińskie MSZ wezwało we wtorek USA do „zaprzestania bezpodstawnej rozprawy” z koncernem Huawei i zapowiedziało „stanowczą obronę” krajowych firm.

Komentatorzy łączą sprawę Huawei z toczonym przez USA i Chiny sporem handlowym, choć władze obu krajów takiemu związkowi zaprzeczają. Chińska delegacja rządowa przebywa obecnie w Waszyngtonie, gdzie ma się odbyć kolejna runda negocjacji handlowych. Prezydent USA Donald Trump grozi podwyższeniem karnych ceł na chińskie towary, jeśli do 1 marca nie zostanie uzgodnione całościowe porozumienie.

Gdyby Polska wykluczyła Huawei, koszt wdrożenia infrastruktury sieci 5G wzrósłby o 8,5 mld euro, a rachunki osób z niej korzystających podrożałyby co najmniej dwukrotnie – wynika z przedstawionych w środę w Warszawie szacunków chińskiego koncernu.

Koszty związane z siecią 5G wzrosłyby m.in. ze względu na brak konkurencji na rynku – tłumaczyli przedstawiciele firmy. Dodali również, że technologia łączności bezprzewodowej Huaweia wyprzedza rozwiązania konkurencji o 12-18 miesięcy. O tyle wydłużyłby się również czas wdrożenia infrastruktury do obsługi 5G , gdyby Polska podjęła decyzję o wykluczeniu chińskiego koncernu.

„Staramy się rozmawiać z ludźmi w Polsce i pokazywać pełny obraz globalnej sytuacji firmy. Kładziemy również duży nacisk na komunikację z polskim rządem” – podkreślił dyrektor ds. publicznych firmy Huawei na region Europy Środkowo-Wschodniej i krajów nordyckich Austin Zhang. Dodał również, że koncern jest gotowy do współpracy nie tylko z władzami, ale również z klientami i partnerami, „aby wspólnie poradzić sobie z zagrożeniami i wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego”.

Jak zapewnił dyrektor ds. bezpieczeństwa w Huawei Jaap Meijer, kluczowa strategia firmy zakłada, że będzie on stale optymalizował system gwarancji cyberbezpieczeństwa. Dodał, że koncern nigdy nie stworzy luki w zabezpieczeniach systemu (co ma być weryfikowalne za pomocą recenzji kodu źródłowego) nawet w razie gdyby żądał tego rząd Chin. Zhang podkreślił, że Huawei jest firmą prywatną, a władze w Pekinie ani w innych państwach nie są jej udziałowcami.

Huawei jest w Polsce obecny od 15 lat. W 2008 r. koncern przeniósł do Polski regionalne centrum na Europę Środkowo-Wschodnia i kraje nordyckie zarządzające operacjami w 28 europejskich państwach. W ciągu ostatnich trzech lat koncern zapłacił w Polsce 630 mln zł podatków i dokonał zakupów na kwotę 800 mln zł (w 2018 r. były to kwoty odpowiednio – 250 mln zł i 360 mln zł). W ciągu najbliższych trzech lat Huawei planuje zainwestować w Polsce dodatkowe 2 mld zł.

„W 2008 r. wybraliśmy Polskę, ponieważ wierzyliśmy, że jest to środowisko bardzo otwarte, transparentne i sprawiedliwe (…). Nadal chcemy inwestować w Polsce, ale obecnie sytuacja wygląda niepewnie i czekamy na decyzję polskiego rządu” – zaznaczył Zhang.

Chiński koncern podkreślił, że podpisał dotychczas 30 kontraktów na rozwój sieci 5G – w tym w 18 państwach w Europie, m.in. w: Anglii, Niemczech, Włoszech, Portugalii i Finlandii. Do tej pory do klientów trafiło 25 tys. 5G stacji bazowych.

8 stycznia 2019 r. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huaweia Weijinga W. oraz Piotra D., byłego funkcjonariusza ABW i pracownika Orange, pod zarzutami szpiegostwa na szkodę Polski. Wkrótce po tym Huawei poinformowało o zwolnieniu pracownika i odcięło się od sprawy.

W wielu krajach rośnie nieufność wobec koncernu Huawei, który jest największym producentem sprzętu telekomunikacyjnego na świecie. USA i niektórzy ich sojusznicy podejrzewają firmę o niejawne związki z chińskim rządem i obawiają się, że może ona wykorzystywać produkowane przez siebie urządzenia do prowadzenia działalności wywiadowczej na rzecz Pekinu. Huawei i władze Chińskiej Republiki Ludowej konsekwentnie zaprzeczają tym oskarżeniom.

PAP

REKLAMA