Liroy-Marzec i Korwin-Mikke o aferze Misiewicza: „Musimy osuszyć to bagno” [VIDEO]

Kulesza, Korwin-Mikke i Liroy-Marzec/fot. Facebook Partia Wolność
Kulesza, Korwin-Mikke i Liroy-Marzec. / fot. Facebook Partia Wolność

Przed południem w Sejmie odbyła się konferencja z przedstawicielami propolskiej koalicji. Janusz Korwin-Mikke i poseł Piotr Liroy-Marzec odnieśli się do afery w PGZ i aresztowania Bartłomieja M. i innych osób podejrzewanych o ogromną korupcję.

Liderzy prawicowej koalicji zwrócili uwagę, że afera w PGZ „wstrząsa podstawami państwa”, ponieważ „państwo to armia”. – Aby przykryć tę aferę, „Gazeta Wyborcza” uruchomiła do spółki z PiS aferę „Srebrna”. Udało się. Afera PGZ została przytłumiona, ale my chcemy ją przywrócić – powiedział prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke.

Trzeba powiedzieć jasno: Istnienie PGZ jest skandalem. Kto żył w PRL pamięta, jak złe były buty. Każdy, kto był w PRL-u pamięta, jak źle działały państwowe telefony. I tak samo źle działa PGZ. Żołnierzy polskich musi być stać na posiadanie dobrej broni zrobionej przez prywatne firmy, a nie barachło robione przez PGZ – zaznaczył i przypomniał, że „cały amerykański przemysł zbrojeniowy jest prywatny”.

Dlatego armia amerykańska jest najlepiej ubraną armią na świecie. Polska też musi mieć dobrą, broń, a nie, że istnieje PGZ i można brać na posady znajomych polityków – stwierdził Korwin-Mikke.

Potem podał jako przykład, że „Sikorsky [Sikorsky Aircraft Corporation – red.], prywatna firma, robi helikoptery dla Amerykanów”. – Polak też to potrafi – podkreślił Janusz Korwin-Mikke.

Do istoty PGZ odniósł się także poseł Liroy-Marzec.

PGZ to ponad 60 spółek państwowych różnej maści, które się zajmują a to samolotami a to autobusami i wszelakimi rzeczami. W każdym razie zasada jest prosta: Jeśli ktoś chce się napić mleka wcale nie musi kupować krowy i mieć pastwiska. Wystarczy, że zna się na przetargach i potrafi zrobić dobrą sprawę dla polskiej zbrojeniówki – wyjaśnił Liroy-Marzec.

W tej chwili to całe poletko z tymi spółkami to jest mętna woda, z której złote rybki łowi zarówno PiS jak i PO. Naszym zadaniem jest to, by ten stawik z mętną wodą, w której PiS i PO łowią sobie te złote rybki od dawien dawna kosztem naszej armii, […] zabrać ten stawik, osuszyć to bagno i zrobić coś porządnego dla polskiej armii – powiedział.

Zaznaczył też, że nasza armia „nie jest dozbrojona tak, jak być powinna, bo dzisiaj kupujemy sprzęt od PGZ zamiast startować w poważnych przetargach do różnego rodzaju broni”.

Dlatego jesteśmy za tym, by jak najszybciej sprywatyzować PGZ. By ci ludzie kosztem całego państwa i naszego bezpieczeństwa nie mogli dalej tego procederu uprawiać – ocenił poseł Piotr Liroy-Marzec.

Źródło: facebook.com