Ralph Northam, fot. Craig, CC BY 2.0, Flickr
Ralph Northam, fot. Craig, CC BY 2.0, Flickr
REKLAMA

Gubernator amerykańskiego stanu Wirginia Ralph Northam chce zalegalizować mordowanie dzieci… do momentu narodzin. Jeśli aborcja się nie uda i dziecko urodzi się żywe, jego dalszy los będzie zależał od rodziny, która może kazać lekarzowi uśmiercić noworodka. Opinia publiczna określiła Northama mianem „dzieciobójcy”.

Na antenie WTOP-FM Northam poparł propozycję wprowadzenia w Wirginii nowego prawa aborcyjnego, które podobnie jak w Nowym Jorku zezwalałoby na zabicie dziecka nawet do momentu narodzin. Ponadto, jeśli dziecko przeżyłoby zabieg, a matka i rodzina nadal nie chciałaby go przyjąć, wówczas lekarz będzie mógł pozostawić je na śmierć.

REKLAMA

Jeżeli matka urodzi, noworodek będzie przyjęty. Noworodek będzie utrzymywany w komfortowych warunkach. Jeżeli taka będzie wola matki i rodziny, noworodek będzie poddany resuscytacji, a pomiędzy specjalistami i matką nastąpi dyskusja… – mówił na antenie waszyngtońskiego radia gubernator.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Do słów polityka odniósł się znany publicysta i komentator.

Northam wyraźnie mówi, że matka może urodzić a następnie zadecydować czy dziecko przeżyje czy nie. To już nie dyskusja na temat pigułki dzień po, to nie dyskusja nad tym czy płód czuje ból czy też nie. To jest oświadczenie, że w pełni rozwinięty noworodek, który przeżył poród może zostać zamordowany, jeżeli matka będzie chciała by został zamordowany – stwierdził.

Autorka nowego prawa z Partii Demokratycznej Kathy Tran twierdzi jednak, że zaznaczono granicę możliwości dokonania aborcji – będzie można jej dokonać aż do momentu „rozwarcia”.

Amerykańscy komentatorzy wskazują, że uchwalone niedawno prawo aborcyjne w Nowym Jorku oraz projekt deputowanej Tran jasno pokazuje kierunek obrany przez Demokratów – aborcja na życzenie.

Źródło: PCh24.pl

REKLAMA