
Była premier i wiceszefowa Platformy Obywatelskiej była gościem Agnieszki Burzyńskiej w programie „Fakt Opinie”. Ewa Kopacz przedstawiła zaskakującą teorię na temat tego, jak ginęły dinozaury.
Z wypowiedzi polityk można wywnioskować, że dinozaury, które wyginęły pod koniec kredy (mezozoik), nie zniknęły z powierzchni ziemi w wyniku uderzenia asteroidy.
Okazuje się bowiem, że wg Kopacz to… ludzie polowali na te gady. Mimo że najstarsze ślady homo habilis pochodzą z końca neogenu (kenozoik) czyli jakieś 60 milionów lat po wyginięciu dinozaurów.
– Przypomnę trochę strasznie dawne czasy. Wtedy, kiedy dinozaury jeszcze były, a ludzie nie mieli żadnych strzelb, nie mieli nowoczesnej broni, która pozwoliłaby ich zabić. Wie Pani co robili? Rzucali kamieniami w tego dinozaura… – mówiła Kopacz.
– Wiadomo, że od jednego rzucenia tym kamieniem dinozaur na pewno nie padł, ale jeśli przez miesiąc, dwa miesiące rzucali tymi kamieniami, to go na tyle osłabili, że mogli go pokonać – twierdziła była premier.
Kopacz:
"Przypomnę trochę strasznie dawne czasy. Wtedy, kiedy dinozaury jeszcze były, a ludzie nie mieli strzelb i nowoczesnej broni, która pozwoliłaby ich zabić. Wie Pani co robili? Rzucali kamieniami w tego dinozaura…"Ona była premierem. Nie wierzę… to się nie dzieje.😂😂 pic.twitter.com/ysGw78q2aV
— Piotr Lis (@Piotr_Lis_) January 31, 2019
Źródło: Twitter