„Dam ci znać, co mi ta menda odpowiedziała”. Kulisy seksafery Stefana Niesiołowskiego

Stefan Niesiołowski. / foto: PAP/Marcin Obara
Stefan Niesiołowski. / foto: PAP/Marcin Obara
REKLAMA

Portal TVP Info ujawnia kolejne kulisy afery z taśmami Stefana Niesiołowskiego. – Dam ci znać, co mi ta menda odpowiedziała – tak o prezesie państwowych zakładów chemicznych w Policach mówił były poseł PO, a obecnie UED.

Portal TVP Info ujawnia kolejne kulisy afery związanej ze Stefanem Nisiołowskim. Przypomnijmy, że według prokuratury, dzięki protekcji Niesiołowskiego u prezesa zakładów „Police” biznesmen i restauratorzy mieli podpisać umowy na kilkanaście milionów złotych.

REKLAMA

Stefan Niesiołowski w zamian za protekcję u prezesa zakładów chemicznych „Police” miał przyjmować łapówki w formie usług seksualnych, obecnie mówi się już o 31 takich przypadkach. – Agenci CBA dysponują materiałami operacyjnymi, na których występuje poseł Stefan Niesiołowski – przypomina tvp.info.

W sprawie występuje klika osób. Oprócz Stefana Niesiołowskiego są to prezes „Polic” Krzysztof F. oraz restaurator Bogdan W. Bogdan W. załatwiał sprawy z dyrektorami w grupie, a często nawet z samym prezesem. CBA przechwyciło treść jednego z maili od restauratora do prezesa „Polic”.

– W. [jeden z dyrektorów w Grupie] tłumaczy, że cena jest ok, ale ilość za duża, i że taką decyzję możesz podjąć tylko Ty. Prośba nasza jest taka, żebyś pozytywnie spojrzał na tę ofertę i naszą współpracę – pisał Bogdan W.

Ujawniono też ciekawy fragment rozmowy, w której Bogdan W. interweniował u Stefana Niesiołowski po problemach z prezesem „Polic”.

– Stefciu, dzień dobry! No dzwonię do ciebie powiedzieć ci, że nie zadzwonił – skarżył się Bogdan W.

– Żeby [prezes] do ciebie zadzwonił? Żeby ci odpowiedział na ofertę? (…) To menda jest w ogóle – odpowiedział Niesiołowski.

REKLAMA