Kolejny świadek potwierdza pod przysięgą: „Mariusz Kamiński całował się z psem”

Mariusz Kamiński. / fot. PAP/Leszek Szymański
Mariusz Kamiński. / fot. PAP/Leszek Szymański

Warszawski adwokat Robert Nowaczyk zeznał przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji, iż pełniący obecnie funkcję Koordynatora Służb Specjalnych Mariusz Kamiński całował się z psem. Kolejna osoba potwierdza te zeznania.

O tym, że opisywane zdarzenie rzeczywiście miało miejsce opowiedział Marcin Rudnicki. Prywatnie to brat Jakuba R., byłego szefa Biura Gospodarowania Nieruchomościami w warszawskim Ratuszu, który razem z Nowaczykiem jest oskarżany o przestępstwa popełnianie w procesie reprywatyzacji licznych warszawskich nieruchomości.

– Historia jest jak najbardziej prawdziwa. Incydent miał miejsce w mieszkaniu mojego brata i jego żony przy ul. Opaczewskiej. To był ich pies, suka bokserka – powiedział Marcin Rudnicki, pytany przez „Onet” o słowa Nowaczyka, które padły przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji.

– Na pytanie, czy to jest w ogóle prawdziwe, Jakub R. opowiadał mi, że w czasie swoich spotkań z przedstawicielami CBA w swoim mieszkaniu na ulicy Włodarzewskiej dochodziło do takich pijaństw, że niejaki Mariusz Kamiński był tak pijany, że chodził na czworaka i całował się z psem bokserką. Mówię to pod przysięgą – zeznał wczoraj warszawski adwokat.

Marcin Rudnicki potwierdził fakt bliskiej znajomości ówczesnego szefa CBA Mariusza Kamińskiego oraz osób z jego otoczenia, czyli Macieja Wąsika i Ernesta Bejdy, z jego bratem. W latach 2005-2013, czyli w okresie kiedy Jakub R. pracował w BGN, mieli się spotykać na imprezach towarzyskich w swoich domach „praktycznie co weekend”.

Źródło: Onet.pl

Comments are closed.