
Humaniści chcą protestować, a nawet strajkować. Reforma wicepremiera Jarosława Gowina uczyni z nich środowisko naukowe drugiej kategorii. Zarówno pod względem finansowym, jak i możliwości rozwoju.
Chociaż ministrem nauki jest filozof, to akademicy reprezentujący humanistyczne dziedziny czują się przez niego marginalizowani. Na razie do ministra Gowina apelują, ale przygotowują się też na protest.
Nauki humanistyczne schodzą na drugi plan. Coraz bardziej pogłębia się różnica w prestiżu, w pozycji społecznej i w zarobkach między absolwentami studiów humanistycznych i „ścisłych” na korzyść tych ostatnich.
To jest trend światowy. W Chinach np. obowiązuje zasada, że najlepszych uczniów skierowuje się na studia techniczne, tych mniej zdolnych na studia ekonomiczne i zarządzania, a najmniej zdolnych na studia humanistyczne. Oni wychodzą z założenia, że przyszłość zbudują inżynierowie, a nie geografowie czy historycy.
W Polsce z różnych powodów, przede wszystkim historycznych, humanistyka miała nieporównywalny wysoki społeczny prestiż w stosunku do studiów technicznych, niż to było np. na Zachodzie.
Humaniści kilka dni temu zorganizowali Nadzwyczajny Kongres Humanistyki Polskiej (NKHP). Organizatorzy to Polskie Towarzystwo Historyczne (PTH) i Wydział Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego mający pełną aprobatą przewodniczących komitetów nauk humanistycznych przy wydziale pierwszym PAN”.
Kością niezgody są nie tylko finanse, ale także nowa klasyfikacji dyscyplin naukowych czy też nowy sposób premiowania publikacji. Według nowych zasad najbardziej premiowane są publikacje w najbardziej prestiżowych czasopismach naukowych. One są wydawane przede wszystkim po angielsku.
Humaniści skierowali swoje postulaty do ministerstwa, dając ministrowi miesiąc na odpowiedź. Wydaje się, że minister Gowin nie jest skłonny do jakiś większych ustępstw.
W związku, z czym należy się spodziewać protestu. Środowisko humanistów jest zjednoczone. Przeciw reformie Gowina zaprotestowali nawet humaniści związani z obozem rządowym jak historyk prof. Andrzej Nowak, czy literat Jarosław Rymkiewicz, pisząc w tej sprawie otwarty list do Jarosława Kaczyńskiego.
Źródło: Bezprawnik