
Tomasz Lis zdobył się na chwilę szczerości albo spotkał się z rzeczywistością, bo udało mu się w końcu trafnie określić kto z kim walczy na polskiej scenie politycznej. W jego ocenie ta mordercza walka toczy się rzecz jasna o dobro Polski.
Redaktor Lis znany jest ze swojej aktywności w mediach społecznościowych. Dziś w kolejnym wpisie na Twitterze pisze nieoczekiwanie o walce postkomuny i neokomuny.
Tę pierwszą ma reprezentować między innymi Włodzimierze Cimoszewicz, Leszek Miller i Marek Belka oraz pozostali obecni na scenie politycy Kopacz, Marcinkiewicz, Sikorski, Buzek i Schetyna, którzy podpisali się pod deklaracją „Koalicji Europejskiej”
Niech propagandystom z TVP będzie, że to postkomuna. Tak, to jest w sensie chronologii historycznej postkomuna, która w obronie Polski podjęła walkę z PIS- owską neokomuną. pic.twitter.com/2R7uqIayLD
— Tomasz Lis (@lis_tomasz) 1 lutego 2019
Wbrew temu co sugeruje Tomasz Lis nie o chronologię tu chodzi. Postkomuna zmieniła po prostu sztandar z czerwonego z sierpem i młotem, na niebieski żółtymi gwiazdami o czym najlepiej świadczy wypowiedź Leszka Millera w trakcie podpisania deklaracji, który powiedział: – W Polsce nie brakuje kłopotów i problemów. Odpowiedzią na nie muszą być błękit i złote gwiazdy Unii Europejskiej, a nie wizja Polski zaściankowej.
Neokomunę reprezentuje zaś PiS co jest zrozumiałe patrząc na decyzje pchające nas coraz mocniej do rozwiązań znanych z czasów PRL.
O tym, że oba ugrupowania mają swoje korzenie w czasach komuny świadczy najlepiej ilość byłych pezetpeerowskich aparatczyków, którzy do dziś znajdują się w szeregach tworzących je partii politycznych.