„Nie pier***”, była kochanka Pięty atakuje PiS i prezydenckiego fotografa. W tle seksafera z Niesiołowskim

Izabela Pek, Stefan Niesiołowski fot. facebook.com / PAP
REKLAMA

Seksafera z udziałem Stefana Niesiołowskiego wywołała emocje nie tylko w mediach i serwisach społecznościowych. Jak się okazuje, temat a dokładniej tłumaczenia polityków wzburzyły także Izabelę Pek byłą kochankę Stanisława Pięty.

Pierwszy internetowy komentarz, na który zareagowała fotomodelka był odpowiedzią na wpis Anny Marii Siarkowskiej. Posłanka napisała wówczas – „Żarty żartami, ale warto przypomnieć, że #jurnyStefan jest członkiem sejmowej Komisji Obrony Narodowej,ma dostęp do danych niejawnych i informacji wrażliwych,związanych z bezpieczeństwem państwa. W ślad za uchyleniem mu immunitetu powinien być wykluczony ze SKON”.

REKLAMA

Pek szybko zareagowała i przypomniała sprawę swojego byłego kochanka, któremu nie odebrano immunitetu poselskiego.

„Ja się uchylenia Pięcie immunitetu i postawienia przed prokuraturą do dzisiaj nie doczekałam. Nie przypominam sobie, żeby Pani o to nawoływała do Marszałka” – skomentowała.

Do dyskusji dołączył również prezydencki fotograf Andrzej Hrechorowicz, który to napisał – „To chyba sprawa również, a może przede wszystkim dla #ABW”.

Izabela Pek jednak nie odpuściła i nadal kontynuowała rozmowę. Oburzona fotomodelka atakowała z prawdziwą furią.

„Ciebie to samo się tyczy. Gdzie byłeś jak prosiłam Brudzińskiego, żeby się Piętą zajął? Andrzej? No pytam się (…)” – napisała.

Na odpowiedź fotografa nie trzeba było długo czekać – „Co to za insynuacje? Proszę mnie nie wciągać w swoje sprawy. Nic nie wiem o rozmowach z Min. Brudzińskim. Nic nie wiedziałem o Pięcie. Nie interesują mnie Twoje wojenki.”.

Izabela Pek musiała jednak zostać „zwycięzcą” tego pojedynku słownego i postawić ostatnie zdanie. Niestety, dalekie było one od jakiejkolwiek kultury.

„Andrzej Weź taką pigułę. Nie pierd***” – skwitowała.

Źródło: Twitter.com / Wolnosc24.pl

REKLAMA