
Scenarzysta, a przede wszystkim autor bestsellerów: „Mniej niż zero” oraz „American Psycho” Bret Easton Ellis skrytykował nominację do Oscara przyznaną głośnemu filmowi „Czarna Pantera” w kategorii najlepszy film. Pisarz uważa, ta nominacja jest wynikiem tzw. polityk różnorodności, a nie dlatego, że film jest szczególnie dobry.
Ellis dość krytycznie wypowiedział się o tym filmie ” w La La Land nie ma nikogo, kogo bym spotkał, kto uważa, że „Czarna Pantera” jest dobrym filmem” – powiedział Ellis.
„Żaden film o superbohaterach nigdy nie otrzymał nominacji dla najlepszego filmu. Ale uwierz mi, Disney robi wszystko, co w jego mocy, żeby tak się stało” – powiedział pisarz.
Ellis często mówi o branży filmowej w sposób, który nie przysparza mu przyjaciół w Hollywood. W 2012 r. musiał Przeprosić Kathryn Bigelow, reżysera „Hurt Locker” za sugestię, że zdobyła Oscara tylko dlatego, że była „gorącą kobietą”. Bigelow była wcześniej modelką. Wyraził także rozbawienie z powodu powszechnego w Hollywood obrzydzenia wobec prezydenta Trumpa, choć podkreślił, że jest nie jest fanem Trumpa.
Ellis nagrał swoją wypowiedź 17 stycznia, zanim ogłoszono nominacje do Oscara, i słusznie domyślił się, że „Czarna Pantera” zdobędzie nominację do najlepszego filmu. Ale zapytał: „Czy naprawdę na to zasługuje?”
„Prasa rozrywkowa i studio sprzedają koncepcję, że ”Czarna Pantera „jest wielką sztuką filmową, której nie można zignorować. A ta myśl jest wrzucona do gardła. To żart, to mistyfikacja. To wszystko są fałszywe wiadomości, ludzie” – powiedział Ellis.
Źródło: „The Drudge Report”