Tym wpisem o kobietach Korwin-Mikke podzielił internautki. „Krew zalewa jak się to czyta” kontra „Ja również się zgadzam!”

Janusz Korwin-Mikke oraz ćwicząca kobieta - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Facebook
Janusz Korwin-Mikke oraz ćwicząca kobieta - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Facebook
REKLAMA

W swoim wpisie z maja 2017 roku Korwin-Mikke odniósł się po raz kolejny do pozycji kobiet w społeczeństwie. Ten wpis wywołał wówczas falę komentarzy. Zdanie prezesa Wolności najwyraźniej jest nie do zrozumienia przez wiele osób, ale po kolei.

P. Karol Falkowski napisał taki komentarz: Panie Januszu, nie każda matka ma ochotę wedle Pańskiego życzenia siedzieć w domu i nic kompletnie ze swoim życiem poza tym nie robić. Kobiety również lubią spełniać się zawodowo i czynnie uczestniczyć w życiu społecznym. Nie są męskimi niewolnicami.

REKLAMA

Janusz Korwin-Mikke tak odniósł się do tych słów:

(1) Ja nie pisałem NIC o moich życzeniach.

(2) Ogromna większość kobiet nie chce targać skrzynek w markecie ani przybijać w biurze pieczątek pod komendą szefa – czyli być męskimi niewolnicami; wolą być paniami domu, na którego utrzymanie zasuwa wybrany przez nią niewolnik.

(3) Kto bardziej spełnia się zawodowo: kobieta, która fachowo wychowała trójkę dzieci rozwijając się przy tym umysłowo (bo dzieci rosną i zmieniają się) – czy księgowa, która sporządziła w życiu 5634 bilanse firmy?

(4) Która kobieta może czynnie uczestniczyć w życiu społecznym: ta, która po wyprawieniu męża do pracy i dzieci do szkół robi zakupy, szykuje obiad – i ma siedem godzin dla siebie, a potem organizuje życie towarzyskie w sąsiedztwie i swojej gminie – czy ta, która zasuwa 8 h w pracy, a potem w panice stara się jakoś pełnić rolę matki?

(5) Nie mam nic przeciwko temu, by kobieta zasuwała nawet na czterech etatach, jeśli ma ochotę – natomiast jestem przeciwny (a) zmuszaniu jej do tego ekonomicznie (np. podatki od jej męża, dofinansowywane żłobki i miejska komunikacja) (b) powtarzaniu kobietom starego socjalistycznego hasła „ARBEIT MACHT FREI” i przekonywaniu w reżymowych mediach, że tylko kobieta harująca jak oślica poza domem jest warta szacunku.

Zdumiewające, że lewacy twierdzący, że kapitaliści wyzyskują ludzi pracy chcą jednocześnie, by również kobiety były przez nich wyzyskiwane!

Wpis wywołał wiele pozytywnych komentarzy i zyskał dużą liczbę polubień. – Żeby nie było, że sami mężczyźni komentują… Ja również się zgadzam! Spełniona kobieta. Po studiach, szczęśliwa matka – napisała Gosia.

Znalazły się jednak i bardziej oporne na czytanie ze zrozumieniem osoby. – Krew zalewa jak się to czyta. Przestanę Pana lubić niedługo. Przede wszystkim kobieta chce być niezależna finansowo od faceta, tyle, że Wam to bardzo odpowiada, bo wtedy może być niewolnicą w domu – odpowiedziała Paulina.

REKLAMA