„Zapi***le ci syna!” Krzysztof Stanowski złapał hejtera, który groził jego dziecku śmiercią [VIDEO]

Krzysztof Stanowski zgasił hejtera, który groził jego dziecku. Foto: YouTube/ Twitter
Krzysztof Stanowski zgasił hejtera, który groził jego dziecku. Foto: YouTube/ Twitter
REKLAMA

Krzysztof Stanowski wyłapał hejtera, który groził jego dziecku śmiercią. Jak się okazuje w sieci nikt nie jest anonimowy. Dziennikarz sportowy namierzył go w kilka godzin. Dostał karę.

W każdą sobotę o godzinie 12.00 Krzysztof Stanowski prowadzi niezwykle popularny program sportowy „Stan Futbolu”. W programie tym najważniejsi ludzie polskiej piłki spotkają się by omawiać palące kwestie polskiego i zagranicznego futbolu.

REKLAMA

Jeden z hejterów, który naiwnie myślał, że w internecie jest anonimowy, zagroził właścicielowi portalu „Weszlo”, że ,cytujemy: „Zapi***le ci syna!”

Jednak nie z redaktorem Stanowskim takie numery. Mający duże znajomości i wielu przyjaciół dziennikarz nie popuścił hejterowi, który groził śmiercią jego synkowi Leonowi.

„Czy mogę prosić o zajęcie się sprawą? Oczywiście jeśli odpiszecie, że mam iść na posterunek to rozumiem i jutro się przejdę” – napisał Stanowski w tweecie skierowanym do policji.

Po zaledwie kilku godzinach Stanowskiemu udało się nie tylko odnaleźć „Pana Zimnego”, ale również wymusić na nim publiczne przeprosiny.

Oto jak „kozak w necie, ciapa w świecie” przepraszał za swoje skandaliczne grożenie synowi Krzysztofa Stanowskiego.

„Nazywam się Wojciech Olech i dopuściłem się gróźb karalnych przeciwko rodzinie Krzysztofa Stanowskiego, za co bardzo chciałbym przeprosić. Zdecydowanie przekroczyłem akceptowalne normy w dyskusji internetowej i nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia. Jest to dla mnie ogromna nauczka. Teraz wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy.”

„Przepraszam i zgodnie z żądaniem pana Stanowskiego dokonam wpłaty 1000 złotych na SięPomaga.pl. Ze względu na obecny stan finansowy wpłacę 140 złotych, a resztę zobowiązuję się wpłacić do końca lutego. Dowody wpłaty podeślę panu Stanowskiemu. Jeszcze raz przepraszam, Wojciech Olech”.

Źródło: Twitter

REKLAMA