Równość w UE to wielkie kłamstwo! Ten raport mówi wszystko. Rządzą Niemcy i im wolno więcej

Angela Merkel, Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA
Angela Merkel, Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA

Niemcy i ich sługus Francja są zdecydowanie rzadziej karane za niedozwoloną pomoc publiczną niż państwa południa Unii lub jej nowi członkowie – podał w środę „Dziennik Gazeta Prawna”. Wśród państw, które nie mogą liczyć na specjalne względy jest Polska.

„Bruksela nie traktuje wszystkich jednakowo. Są kraje, które mogą liczyć na specjalne względy. Polska do nich nie należy” – czytamy w dzienniku.

„Francja i Niemcy są zdecydowanie rzadziej karane za niedozwoloną pomoc publiczną niż państwa południa Unii lub jej nowi członkowie. A środka nadzwyczajnego, jakim jest nakaz zawieszenia pomocy, Komisja Europejska używa jedynie wobec najmłodszych stażem członków wspólnoty. Mimo to kraje nowej +13+ należą do najpokorniejszych. Decyzje te zaskarżają do Trybunału Sprawiedliwości UE znacznie rzadziej niż te traktowane przez Brukselę łagodniej” – podał „DGP”.

W publikacji czytamy też, że w tej sprawie widać wyraźną różnicę widać w postępowaniach o naruszenie prawa unijnego.

„Jeśli o złamanie przepisów podejrzane są Niemcy, postępowanie trwa znacznie dłużej niż w przypadku innych państw Wspólnoty. Polski Instytut Ekonomiczny, który przeanalizował to zjawisko, zwraca uwagę, że Bruksela często kieruje do Berlina dodatkowe wezwania i prośby o dosłanie opinii uzupełniających. Wymiana korespondencji trwa, czas płynie” – podał „DGP”, zwracając uwagę, że z porównań wynika, że w ostatnich 10 latach w sprawach przeciwko Niemcom pierwszy etap trwał średnio o 50 dni dłużej niż przeciwko drugiej w tym zestawieniu Hiszpanii.

Dziennik przywołuje raport analityka ds. prawnych Piotra Semeniuka, który zauważył, że państwa starej UE więcej inwestują w lobbing i kompetencje urzędników zatrudnianych w administracji rządowej do obrony swojej polityki gospodarczej.

„Mają też więcej kluczowych urzędników w samej Brukseli. Na przykład w dyrekcji odpowiedzialnej za pomoc publiczną tylko jedna na dziesięć osób zajmujących stanowiska kierownicze pochodzi z nowej UE” – powiedział „DGP” ekspert.

Źródło: PAP

16 KOMENTARZE

  1. Niemcy sie najwiecej dokładają, są najliczniejszym narodem to i najwiecej mają do powiedzenia, proste.
    A kto inny miałby rządzić, polaczek co mu z ryja jedzie cebulą?

    • To myj zęby, nie będzie ci jechało. I naucz się niemiecki sługusie, że zachowanie Niemiec nie ma nic wspólnego z demokracją, o której tak głośno krzyczą. Wiemy, jakie wy Niemcy macie zapędy do rządzenia i tłumaczenia na to, przypomnij sobie jednak, jak już kiedyś za takie zapędy pogoniono wam kota. Macie widać ochotę na powtórkę.

      • Polski pies se może szczekać, ale to tylko niegroźne ujadanie! Kto ma największe firmy? Niemcy! Jakimi samochodami jezdzisz? Niemieckimi! Z jakich banków i firm ubezpieczeniowych korzystasz? Z Niemieckich!
        A wiesz kto wtedy pogonił niemcom kota? Bynajmniej nie polaczki, polaczki to się wtedy chowały w kanałach jak jakieś szczury tchórzliwe bez honoru! A niemców pokonali Rosjanie, wspomagani przez Jankesów sprzetem, i tego chcesz znów być pod butem rosyjskim?

    • @Kierownik Episkopatu po co używasz takiego długiego nicka?
      Wystarczy ci przecież podpis : rab
      pasujący idealnie do twej mentalności

  2. Moja zona tez pracowala dla niemca do tego stopnia ze dostala szkarlatyny i obustronnego zapalenie pluc oraz owrzodzenia szyjki macicy A i wynagodzenie nie bylo nadzwyczajne Zroszta moj dziadek tez pracowal u niemca w czasie wojny tak ze to niejako tradycja rodzinna

  3. „Oszołomy” informowały o tym jeszcze przed akcesją. Ot socjalizm, każdemu równo nosa utrze. Bogatego zdławi dzisiaj, biednego pojutrze.

Comments are closed.