Trwa walka o życie małego Szymka. Szpital wydał specjalne świadczenie. Matka chłopca twierdzi, że lekarze chcą odłączyć go od aparatury podtrzymującej życie

Szymonek po narodzinach i kilka dni po szczepieniu/fot. Facebook Alina Drabik (kolaż)
Szymonek po narodzinach i kilka dni po szczepieniu/fot. Facebook Alina Drabik (kolaż)

Alina Drabik nadal walczy o życie swojego syna Szymona. Dziecku grozi odłączenie od respiratora. Szpital wydał oświadczenie, w którym informuje, iż walka o jego życie trwa i nie ma orzeczenia komisji lekarskiej o śmierci.

Rodzina zorganizowała wczoraj pikietę pod budynkiem szpitala na ul. Niekłańskiej w Warszawie, w którym leczony jest chłopiec. Uczestniczył w niej między innymi prof. Jan Talar specjalizujący się w rehabilitacji ludzi znajdujących się w śpiączkach.

Matka twierdzi, że jej syn zachorował 4 dni po otrzymaniu szczepionki przeciw pneumokokom. Twierdzi, że lekarze chcą odłączyć jej syna od aparatury podtrzymującej życie, a z ich ust padły szokujące słowa o „wentylowaniu zwłok”.

Czytaj więcej: Szokująca relacja ze szpitala w Warszawie. Sprawa podobna do przypadku Alfiego Evansa. W tle szczepienie i NOP. „Nie będziemy wentylować zwłok”

Po tym gdy sprawa została nagłośniona w mediach społecznościowych w mediację między lekarzami a rodziną włączył się poseł Paweł Skutnicki. – Szymek żyje. Pani dyrektor szpitala, w mojej obecności, kategorycznie zapewniła jego Mamę, że nie zostanie odłączony od respiratora. Kwestia NOP jest właśnie teraz tematem narady w której biorą udział m.in. prof. Jackowska i minister Pinkas. Ale to drugorzędna kwestia, bardzo ważna, ale drugorzędna. Najważniejsze, że Szymek walczy i nikt mu w tym nie zamierza przeszkadzać. Modlitwa na pewno mu się przyda…. – napisał na Facebooku po spotkaniu.

Szpital wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie. Napisano w nim między innymi, iż „do chwili obecnej nie ma potwierdzenia, że stan dziecka mógłby mieć związek z przebytym szczepieniem”.

Komunikat Szpitala Dziecięcego im. prof. J.Bogdanowicza w Warszawie
Komunikat Szpitala Dziecięcego im. prof. J.Bogdanowicza w Warszawie

20 KOMENTARZE

  1. Nawet jak kolejne dziecko po szczepieniu umrze lub zostanie „warzywem”[o nabytym całym wachlarzu uczuleń lub ADHD nie warto wspominać] to i tak lekarska szczepionkowa mafia pójdzie w zaparte.

    • ADHD nie istnieje. Leon Einsenberg, facet ktory to wymyslil 7 miesiecy przed smiercia przyznal sie, ze wymyslil ta chorobe w zasadzie dla kasy i slawy, nowy rynek zbytu na leki. To, ze jedne dziecko jest zywsze od drugiego nie oznacza, ze trzeba w nim dopatrywac sie choroby. Ludzie.. Troche logiki.

    • Pani z sanepidu kiedyś w debacie przyznała, że są poważne powikłania, ale to jest cena za odporność społeczności. Czyli trzeba poświęcić zdrowie czy życie iluś ludzi dla dobra ogółu.
      To właśnie jest sprzeczne z zasadami cywilizacji łacińskiej. U nas liczy się jednostka, a np. u Chińczyków, Arabów czy Rosjan społeczność.

  2. Jedna szmata, alfie evans, gnida i śmieć zdechła już jak pies!

      • Alfiego Evansa małego zwyrodnialca szatan rucha w piekle! I co byś zrobił pisiora mi obsiorbał?

          • Tatusiowi nie moge, poległ w służbie ludowej rzeczpospolitej polskiej, szlachetny i godny był z niego UBek.
            Ale pisiora to sie nasiorbał ten cały alfie, pielegniarz nekrofil przychodził do niego kiedy ten leżał z rozwartym ryjem nieprzytomny na łóżeczku i wkładał mu kutacza w tą jego morde hehehehehe

  3. Tym doktorkom przydala by sie lobotomia, ich nauczycielom i tak az do samej gory..

    • A potem sam sobie usuniesz wyrostek robaczkowy w razie potrzeby – albo umrzesz od zapalenia otrzewnej. Dosyć nieprzyjemna śmierć.

      • Pisze o tych, dla ktorych zycie ludzkie nie ma zadnego znaczenia. Jest ich sporo. Dla nich oprocz kasy nic nie istnieje.

  4. Anestezjolodzy dziecięcy łatwo używaja wyrażenia „wentylowanie trupa”. Bardzo to przykre.

  5. Najważniejsze – chłopiec żyje! Ma ciężką neuroinfekcję. Nikt nie zamierza go odłączać od respiratora. Lekarze robią co mogą! Ciekawe kto rozpętał tę histerię. Rodzice, redaktor Cejrowski, czy jeszcze ktoś? To pokazuje jak bardzo należy być odpowiedzialnym za słowo, które przy obecnych możliwościach komunikacyjnych może mieć siłę rażenia bomby atomowej. Trzymajmy kciuki za Szymka i nie dawajmy posłuchu durnym komentatorom, zwłaszcza na temat nieetycznych lekarzy – na szczęście rzadko maja coś wspólnego z prawdą…

  6. Lekarze m.in dr Jaśkowski, Czerniak i inni nie raz mówili, że powiklaniem poszczepiennym jest zapalenie i obrzęk mózgu i to jest dokladnie w tym wypadku. Koncerny farm. walą taka kasę, że nigdzie w mainstreamie nie ma informacji o poslkim Alfiem. A liczyć na proszczepionkowców jak p.Pinkas czy p.Jackowska, która skompromitowala się podczas ostatniej konferencji w sejmie nt.zawartości aluminium ze szczepionek w mózgach autystyków, to jakieś nieporozumienie. Dziecko powinno trafić pod opiekę prof. Talara, to szansa dla niego.

  7. Mam w rodzinie przykład tego jak dorastają dzieci szczepione i nie, mój syn po każdej szczepionce był jedną nogą na tamtym świecie, chciał człowiek dobrze i szczepił dziecko ale jak po kolejnej szczepionce w wieku trzech lat ledwo przeżył zaczął mnie interesować ten temat. Nikt wtedy nie słyszał o ruchach antyszczepionkowych. Poczytałem, posłuchałem, Zapoznałem ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia co my i mają kalekie dziecko po szczepieniu, zostali z problemem sami, dziecko do końca życia będzie kaleką i będzie wymagać całodobowej opieki. Wtedy dowiedzieliśmy się że takich przypadków jest masa, tylko nikt tego nie ewidencjonował na szczęście to się trochę zmienia. Zaprzestaliśmy wszelkich szczepień. Syn bardzo często chorował przez całe gimnazjum, z czasem nabrał odporności teraz w wieku 20lat jest zdrowy dzięki Bogu. Siostra mieszka we Francji starsze szczepione kilka razy dziecko jest słabe, nie odporne często choruje, młodsze 3letnie- nie szczepione ani razu od urodzenia okaz zdrowia. Ta sama sytuacja u kolegi który ma dwoje dzieci 3 i 6 lat- okazy zdrowia, mieszka w Norwegii i nigdy nie szczepił i nie zamierza tego robić. Dzieci nie widziały nigdy antybiotyku. Nie wiem o co chodzi z tymi szczepionkami, Ale cały czas mam w uszach słowa Dr. Jaśkowskiego że dochody ze sprzedaży szczepionek przewyższają dochody handlarzy kokainą czy bronią. Tam gdzie w grę wchodzą takie pieniądze, człowiek to najmniejsze zmartwienie. Najgorsze w tym wszystkim jest to że lekarze, szpitale, firmy farmaceutyczne nie biorą żadnej odpowiedzialności za powikłania i rodzice zostają pozostawieni sami sobie, z wyrzutami sumienia że chcieli dobrze ale jednocześnie nie interesowali się przed zaszczepieniem jaki może być skutek uboczny tego „dobrodziejstwa”.

  8. Mój wnuczek zdrowe dziecko po szczepieniu wylądował na OIOM-ie. Był pod realizatorem 2 tyg. Posądzano wady genetyczne i zakażenia. Badania wszystko wykluczyły. Brak przyczyny tego stanu. Ale nikt z lekarzy nie potwierdził NOP-u. Wręcz odwrotnie stwierdzono że to nie szczepionki wywołały ten stan. Zmowa lekarzy i firm farmaceutycznych trwa.

Comments are closed.