Szwedzi przyznają, że nie są w stanie kontrolować granic. Mają najgorszą ochronę ze wszystkich państw strefy Schengen

Szef Szwedzkiej Straży Granicznej informuje, że jego służba nie jest w stanie wiązać się ze swych zadań. Nie radzi sobie  z ochroną i kontrolą granic państwa.

Patrik Engström, były szef Europolu, obecnie kierujący Straż Graniczną ostrzega, że jego służby z powodu braku funkcjonariuszy nie są w stanie chronić granic i kontrolować przejść granicznych. Brakuje około 500 strażników, którzy mieliby być skierowani do wszystkich 102 posterunków granicznych w całej Szwecji. Chodzi głównie o przejścia drogowe, ale także szwedzkie porty.

Zadania straży wynikające z Schengen są niemożliwe do wypełnienia z powody braku zasobów – mówi Engström. Potrzebujemy więcej funkcjonariuszy by sprostać wymaganiom Unii. Chodzi o kontrole granicy na dużą skalę we wszystkich siedmiu regionach i na małą na poszczególnych przejściach granicznych.

Wypowiedzi szefa Straży zbiegły się publikacją raportu, że Szwecja sposród wszystkich państw strefy Schengen ma najsłabszą kontrolę nad swymi granicami. Nie dość, że brakuje funkcjonariusz, to nie przeszli oni odpowiedniego przeszkolenia. Nie wiedzą np jak rozpoznawać fałszywe dokumenty, czy identyfikować dżihadystów podających się za uchodźców.

O fatalnej sytuacji Straży, jej szef Patrik Engström ostrzegał jeszcze w październiku. Było to miesiąc po wyborach parlamentarnych. Rząd jednak po raz kolejny sformowali Socjaldemokraci, więc sprawa kontroli granic znów została odłożona.