Jezus Chrystus był greckim filozofem? Szokujący dokument Amazona

obrazek ilustracyjny, figura Jezusa Chrystusa, Fot. Pixabay
obrazek ilustracyjny, figura Jezusa Chrystusa, Fot. Pixabay

Apoloniusz z Tiany to nieco zapomniany grecki filozof, który swoją sławą nie może równać się ze swoimi słynnymi rodakami. Trudno doszukać się też informacji o nim w książkach historycznych. Jednak, według wyemitowanego przez Amazon dokumentu, tak mógł naprawdę nazywać się… Jezus Chrystus. Film spotkał się jednak z bardzo krytycznym odbiorem widzów.

Apoloniuszowi przypisuje się założenie szkoły pitagorejskiej w Efezie. W dokumencie „Bible Conspiracies” wysnuto jednak szokujące tezy, jakoby w rzeczywistości był on nie tylko filozofem, lecz także cudotwórcą – szerzej znanym jako… Jezus Chrystus.

W filmie wskazano na szereg podobieństw pomiędzy tymi dwiema postaciami. Mianowicie: obaj żyli w pierwszym wieku naszej ery i obu przypisuje się dokonanie cudów. Filozof z Tiany miał też nosić długie włosy i brodę, chodzić boso i szybko zyskać reputację reformatora. Popularność zyskał, gdy porzucił przyziemne rozrywki i przyjemności, takie jak udział w wystawnych ucztach.

Potem sława Apoloniusza rozszerzała się i coraz więcej mędrców zaczęło się interesować jego poglądami. Dwa stulecia później o filozofie usłyszał cesarz Aurelian. Władca postanowił uhonorować Greka szeregiem świątyń i posągów.

„Podobno przywrócił życie zmarłemu oraz mówił o rzeczach nieosiągalnych dla zwykłego śmiertelnika. I, w przeciwieństwie do Jezusa, istnieją dowody na to, że Apoloniusz faktycznie istniał” – twierdzą twórcy kontrowersyjnego dokumentu.

Film jednak spotkał się z krytycznym odbiorem widzów. Punktowali, że nie przedstawiono w nim żadnych dowodów historycznych ani opinii ekspertów. Niektórzy uważają, że produkcja była ukazaniem „mocno stronniczego poglądu” przy pomocy półprawd i błędnych wniosków, nie zaś obiektywną analizą faktów historycznych.

„Autorzy tego filmu nie tylko nie mają aktualnej biblijnej wiedzy, ale również cytują wiele mitów, które zostały nie tylko obalone, ale także wyśmiane w kręgach teologicznych. W dokumencie nie występują eksperci i teologowie, tylko przytoczono wiele retorycznych kłamstw, które często wypluwają ewolucjoniści i ateiści” – mówił cytowany przez portal Inquisitr widz.

Źródło: wprost.pl