Nie będzie zadośćuczynienia dla syna Kurasia „Ognia”. „Brak podstaw czy jego działalność była na rzecz niepodległej Polski”

Józef
Józef "Ogień" Kuraś/fot. Wikimedia Commons

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu oddalił wniosek o zadośćuczynienie za krzywdy wyrządzone przez system totalitarny na rzecz syna żołnierza wyklętego Józefa Kurasia pseudonim „Ogień”. Zbigniew Kuraś we wniosku przed procesowym domagał się miliona zł zadośćuczynienia i 50 tys. zł na postawienie symbolicznego nagrobka „Ognia”.

Sąd uznał, że wniosek Zbigniewa Kurasia nie znalazł uzasadnienia w przepisach ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego. W ocenie sądu, pozew Zbigniewa Kurasia nie spełnia wszystkich ustawowych przesłanek do wypłacenia zadośćuczynienia.

W przypadku Józefa Kurasia „Ognia” sąd podał w wątpliwość jego działalność na rzecz bytu państwa polskiego oraz represje stosowane wobec niego. Sąd podkreślił w uzasadnieniu, że żadna z przesłanek świadcząca o działalności „Ognia” nie może być domniemywana, a musi być precyzyjna i niepodlegająca wątpliwościom.

Sąd stwierdził, że mimo zadania szczegółowych pytań dotyczących działalności Józefa Kurasia, skierowanych do Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Krakowie, nie uzyskano szczegółowych odpowiedzi, które pozwalałyby na jednoznaczną ocenę jego działalności. W ocenie sądu, materiały dostarczone przez IPN miały charakter ogólny.

Nie uzyskano tego rodzaju danych, które mogłyby pozwolić sądowi na ustalenie stanowczych, kategorycznych i samodzielnych ustaleń oceniających czy charakter działań Józefa Kurasia „Ognia” miała charakter działalności na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego czy też stanowiła zaprzeczenie tego rodzaju działalności. Józef Kuraś do dnia dzisiejszego jest postacią kontrowersyjną, a jednocześnie jego osoba doczekała się szeregu różnych opracowań i wydawałoby się, że ta informacja Instytut Pamięci Narodowej powinna być jednak nieco szersza – mówiła uzasadniając wyrok sędzia Anna Pater.

Sąd wyjaśnił podczas uzasadnienia wyroku, że wobec „Ognia” nie toczyło się żadne postępowanie, które zakończyłoby się wydaniem orzeczenia. Sąd dodał też, że nie można jednoznacznie stwierdzić, że został on pozbawiony życia przez polskie organa ściągania, wymiar sprawiedliwości albo organy pozasądowe.

Sąd w uzasadnieniu powiedział, że w oparciu o materiał dostarczony przez IPN, 21 lutego 1947 roku doszło do obławy budynku, w którym ukrywali się członkowie zgrupowania „Ognia” oraz on sam. Części z tych osób udało się zbiec, natomiast sam „Ogień” został otoczony i został wezwany do poddania się, a w następstwie dokonał samopostrzelenia. Później został przewieziony do szpitala w Nowy Targu, gdzie po kilku godzinach zmarł. Sąd stwierdził, że utrata życia Józefa Kurasia „nie była efektem działania organów ścigania czy wymiaru sprawiedliwości, a była efektem określonej decyzji podjętej przez niego samego”.

Brak jest podstaw, bez konieczności dalszego dociekliwego badania, czy działalność Józefa Kurasia „Ognia” była działalnością na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego czy też w jakimś fragmencie była jej zaprzeczeniem – mówiła sędzia Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

Kosztami postępowania został obciążony Skarb Państwa. Po wyjściu z sali sądowej mecenas Anna Bufnal, reprezentująca Zbigniewa Kurasia, zapowiedziała apelację.

Źródło: PAP

22 KOMENTARZE

  1. jakiś lepszy cwaniak, chciał wydoić podatników na milion złotych i 50 tysi na pomnik

  2. Popsujemy te których nie mamy czy o PO? chodzi z tymi stosunkami,b dobrze się dzieje protestować przestaną a jeżeli będą to będzie można ich spacyfikować, jak we Francji i unia też nic do tego mieć nie będzie

  3. zawsze myślałam, że walczył o honor i takie tam, a teraz synek chce zrobić z niego zwykłego płatnego najemnika

  4. „Skazy na pancerzach”Piotr Zychowcz
    Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych
    Płonące wioski i masowe egzekucje. Grabieże i gwałty. Zabójstwa niewinnych cywilów i jeńców – Ukraińców, Żydów, Białorusinów i Polaków. Nie, to nie jest komunistyczna propaganda. Niektórzy Żołnierze Wyklęci naprawdę dopuszczali się takich zbrodni.
    Dla jednych „Łupaszka”, „Bury”, „Ogień” czy „Wołyniak” to wielcy narodowi bohaterowie, ale dla innych – mordercy ich bliskich. Skazy na pancerzach to pierwsza książka, która przedstawia czarne karty z epopei Żołnierzy Wyklętych.
    Napisana bez przemilczeń i lukrowania rzeczywistości charakterystycznych dla części polskiej literatury historycznej. Napisana bez znieczulenia. Na jej kartach znalazły się szokujące zeznania świadków i drastyczne opisy mordów.
    Piotr Zychowicz nie ma wątpliwości – Żołnierze Wyklęci walczyli z niebywałą odwagą o słuszną sprawę. Nie oznacza to jednak, że należy ukrywać przed opinią publiczną niewygodne fakty, które ich dotyczą. Historia bowiem nigdy nie jest czarno-biała…

    Piotr Zychowicz jest publicystą historycznym. Pisze o II wojnie światowej, zbrodniach bolszewizmu i geopolityce europejskiej XX wieku. W swoich koncepcjach nawiązuje do idei Józefa Mackiewicza, Władysława Studnickiego, Stanisława Cata-Mackiewicza oraz Adolfa Bocheńskiego. Był dziennikarzem „Rzeczpospolitej” i tygodnika „Uważam Rze” oraz zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika „Uważam Rze Historia”. Obecnie jest redaktorem naczelnym miesięcznika „Historia Do Rzeczy”. Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

    • Zychowicz to taki mniejszy Gross – pisze bzdury pod antypolskie tezy, z jego publikacjami doskonale od strony merytorycznej rozprawia się Leszek Żebrowski.

    • A czytałeś tą książkę? Ja ją tylko przeglądałem, a jako źródła tych informacji jest „trybuna ludu”!!! powaznie. Dlaczego Zychowicz nie podjął refleksji dlaczego wladza prl tak obsmarowuje Łupaszkę w trybunie ludu a w oryginalnych dokumentach UB piszą ze zachowuje się w sposób rycerski. Jeśli Zychowicz traktuje powaznie publikacje trybuny ludu z końca lat 40 tych to dla mnie dup…a nie historyk

      • Ale próba „dojenia” Państwa bo mam w rodzinie „wyklętego” uwazam za niepoważne.

      • Nie czytał, przeglądał ….
        Trybunę Ludu widział, a setki odniesień do akt IPNu nie zauważył. Wybiórcza ślepota ignorantów.

        • Bzdura z tymi setkami odniesień do akt IPNu. Słaba książka, ale Zychowicz to niezły cwaniak. Podejmuje kontrowersyjny temat i ciśnie. O ile jego pierwsza książka miała wartość poznawczą to reszta jest śmieciowa. Slabe zdolności analityczne u niego

  5. Nie ma powodu by za zbrodnie systemu wprowadzonego na rozkaz Moskwy przez Żydów i ich wynarodowionych sojuszników płaciło państwo Polskie. Niech płacą ci którzy ten system wprowadzili, ale… trzeba ich wcześniej postawić przed trybunałem, a na razie… płacimy za to specjalne „wojenne” dodatki wysokości 100 euro kilkudziesięciu tysiącom Żydów, którzy nawet polskimi obywatelami nie byli…ale jak mówią Żydzi „cierpieli na terytorium ich kraju”.

  6. Ergo: Mordowanie rdzennych mieszkańców przez komunistów i lewactwo nie jest karane

  7. Może rodziny ofiar Ognia powinny wystąpić o odszkodowania od tych co go bohaterem mianują ?

  8. Cytuję:
    „… czy charakter działań Józefa Kurasia „Ognia” miała charakter działalności…”
    Czy to nie bełkot?
    Następny cytat:
    „Sąd stwierdził, że utrata życia Józefa Kurasia „nie była efektem działania organów ścigania czy wymiaru sprawiedliwości, a była efektem określonej decyzji podjętej przez niego samego”.”
    No cóż bełkocząca sędzia wysunęła najwyraźniej tezę iż „Ogień” miał skłonności samobójcze i nawet ofiarna akcja UB i KBW nie była w stanie uratować nieszczęśnika przed nim samym.

  9. A nie miał skłonności samobójczych ? To w końcu strzelił sobie w łeb sam, czy nie ?

    • Sądzę że miał zdecydowaną niechęć do wpadnięcia w łapy bezpieki.

  10. Z jednej strony, uzasadnienie decyzji sądu szokuje (zastanawianie się, o co walczył „Ogień”). Z drugiej strony, występowanie o milionowe odszkodowanie od państwa polskiego za to, co się przecierpiało w czasach sowieckiej okupacji (bo tak nazwijmy PRL), jest mocno niehonorowe. Niepodległa Polska jest temu winna? Niedługo wszyscy, co żyli w PRL, zaczną skarżyć obecną Polskę za to, że zmarnowano im różne życiowe szanse….

Comments are closed.