Czy powinno się zakazać używania telefonów komórkowych w polskich szkołach? Wyniki sondażu nie pozostawiają złudzeń

Uczniowie z telefonami komórkowymi. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Pixabay

Sondażownia SW przeprowadziła sondaż dla serwisu rp.pl. w sprawie używania telefonów komórkowych w szkołach.

73 proc. ankietowanych jest za zakazem korzystania z telefonów komórkowych w szkolnych klasach.
Przeciwnego zdania jest 15 proc. respondentów.
12 proc. nie ma w tej sprawie zdania.

Wyniki sondażu nie pozostawiają złudzeń. Ogromna większość ankietowanych, w tym zapewne rodzice uczniów wolą, żeby dzieci skupiły się na nauce, a nie na przeglądaniu informacji ze smartfonów.

„Wprowadzenie zakazu używania smartfonów w szkole ma tyle samo sensu co np. wprowadzenie nakazu pisania przez uczniów wiecznym piórem. Owszem, można wzdychać nad romantyzmem czasów, gdy uczeń maczał stalówkę w kałamarzu z atramentem, ale trzeba przy tym pamiętać, że szkoła nie jest miejscem rekonstrukcji historycznej. Jeśli szkoła ma przygotować dzieci do mierzenia się ze współczesnością, to nie może jej ignorować” – uważa dziennikarz Rzeczpospolitej Artur Bartkiewicz.

Co na to Ministerstwo Edukacji Narodowej?

Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN, w rozmowie z serwisem rp.pl powiedziała:

„Zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół statut szkoły powinien określać między innymi prawa i obowiązki uczniów, do których to obowiązków należy przestrzeganie warunków korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkół”. – tłumaczy Ostrowska.

Rzecznik przy tym przyznała, że”pozbawiony kontroli dostęp uczniów do urządzeń elektronicznych na terenie szkoły, może powodować pewne zagrożenia, takie jak np. robienie zdjęć lub nagrywanie za pomocą telefonu komórkowego innych uczniów i nauczycieli bez ich zgody”.

Źródło: Rzeczpospolita

8 KOMENTARZE

  1. Niewolnicy zawsze są ZA zakazami. Potem madki o ojcoffie będą płakać , że Brajanek 3 razy jedną klasę powtarza , bo wcześniej roczniki korzystały z telefonów i podbiły i tak rok rocznie obniżany poziom nauczania. Połowa dzieci autystycznych się rodzi , a ci chcą im zabrać jedyną deskę ratunku xD

    • Cała kultura to kupa zakazów, nakazów, tabu, obyczajów. Tylko zdziczałe bydło pyskuje przeciwko zakazom.
      Bydło sprowadzone przez neomarksistów do poziomu stada szympansów bonobo, brandzlujących się dniam i nocą.
      Ty sobie jaja jakieś robisz, kozikiem chrzczony, bo doskonale widomo, że pałowanie młodych mózgów smarkfonami niszczy korę mózgową.

  2. Z tego co wiem w nowoczesnej Japonii nie używa się telefonów w pociągach i metrze (poza wyznaczonymi do tego miejscami), ale to jest raczej kwestia dobrego wychowania niż zakazów (przy drzwiach do wagonów są znaczki, żeby telefon wyciszyć). Może zamiast zakazywać używania lepiej nie kupować dzieciom wypasionych smartfonów, które odciągają je od obowiązków szkolnych (i nie tylko szkolnych). Do komunikacji zupełnie wystarczy mniej zaawansowany model telefonu, a jak chcą pograć w gry to w domu mają od tego komputer.

  3. @Polska Poddana:
    Czemu niby niewolnicy są za zakazami? Jeśli już to ich Panowie beda za zakazywaniem im pewnych rzeczy. Sam niewolnik sobie zakazów nie nakłada. Poza tym rodzice są od tego aby wychować dziecko a to wiąże się z pewnymi zakazami.

    • No niewolnicy w ramach sondażu zgadzają się z zaleceniami panów aby zakazać telefonów w szkole. Panowie oczywiście bez algorytmu sprawdzenia poparcia społecznego na dany temat nie wprowadzą wiele zmian. Muszą zostawić podstęp i podłość na podnoszenie podatków, a jak do tego dołożą zakazy to w końcu będzie bunt. Jak we Francji. Dlatego niedługo nagłośnia sprawę jak w szkole ktoś przez telefon zrobił coś złego i opinia publiczna całkiem w 90% będzie chciała usunięcia telefonów ze szkół. Oczywiście skutek uboczny będzie taki, że po szkole dzieci nie będą robić nic oprócz siedzenia na telefonie aby nadrobić „stracony czas”.

  4. jakim trzeba być półdebilem, aby za jednym zamachem pisać:
    „pisania … wiecznym piórem.” oraz „uczeń maczał stalówkę w kałamarzu z atramentem”.

    Albo maczał w kałamarzu, albo pisał wiecznym piórem, panie półdebilu.
    Ty pióra w paluchach w życiu nie miałeś.

  5. Współczesna szkoła jest skupiskiem patologii , a ubezwłasnowolnieni nauczyciele boją się własnego cienia.Nauczyciele Co najwyżej mogą napisać plan lub program naprawczy.Od tych planów i programów uginają się półki w szkolnych szafach i co rusz odżywają dyskusje o następnych reformach edukacji.Jest ironią losu , że edukacją kierują kretyni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here