Kłótnia o pomnik Tadeusza Mazowieckiego w Warszawie. Spór nawet w Pałacu Prezydenckim

Zofia Romaszewska i Andrzej Duda. Fot. PAP
Zofia Romaszewska i Andrzej Duda. Fot. PAP

Prezydent Andrzej Duda wyraził pogląd, że w Warszawie powinien stanąć pomnik Tadeusza Mazowieckiego. „Prezydent jest młodym człowiekiem. Nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wyglądała rzeczywistość onych czasów” – stwierdziła z kolei jego doradczyni Zofia Romaszewska. Kto ma racę?

Andrzej Duda zdaje się rozumieć rolę prezydenta jako „łącznika” wszystkich Polaków. Pewnie dlatego dość bezrefleksyjnie poparł pomysł stawiania pomnika Tadeusza Mazowieckiego w stolicy kraju. „To były wielkie chwile, powinny być upamiętnione pomnikiem Tadeusza Mazowieckiego. (..) To była postać, wielce zasłużona właśnie jako człowiek, który walczył o odzyskanie przez nas wolności” – mówił w wywiadzie dla Polsatu.

Mazowiecki to jednak nie tylko pierwszy premier po 1989 roku, czy doradca „Solidarności” i działacz katolicki. Warto przypomnieć także publicystykę z lat 50. Kiedy w 1953 rozpoczął się proces biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka oraz czterech osób kurii diecezjalnej, na łamach należącego do PAX-u „WTK” pisał m.in.:

„Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak i jej skutki. (…) Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce planów.”

Inne fragmenty są jeszcze mocniejsze: „Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą. Zadając sobie pytanie, jak się stało, że do tego dojść mogło, widzimy następujące wyjaśnienie. Ku działalności tej kierowało nastawienie wrogie wobec postępu społecznego, wrogie wobec przemian społecznych i broniące dotychczasowego kapitalistycznego ustroju.”

„Postawa ta wyrażała się też w widzeniu przyszłości dla Kościoła i katolicyzmu jedynie w dawnych warunkach, co w skutkach oznaczało wyzbywanie się apostolskiego nastawienia wobec nowych czasów i nowej epoki społecznej. Wrogość wobec reformy rolnej, wrogość wobec unarodowienia przemysłu i wobec innych podstawowych osiągnięć społecznych Polski Ludowej doprowadziła w wyniku tego nastawienia nie tylko do szkód dla ściśle pojętego interesu państwa, ale i do przeciwdziałania czy osłabienia możliwości układania się poprawnych stosunków między Kościołem a Państwem”.

„Proces bpa Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy, jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swego ustroju wyzysku i krzywdy społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami oddziaływać duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli”.

W sporze o stawianie pomników Mazowieckiemu tym razem racja wydaje się stać dość mocno po stronie Zofii Romaszewskiej. Chyba, że odlewamy w spiżu także tych, którzy kolaborowali z komunistami?

Źródło: DoRzeczy

12 KOMENTARZE

  1. Co macie przeciwko komunizmowi? Przecież JKM wychwala komunistę KGBowca Putina.

  2. W Warszawie powinien powstać monumentalny POMNIK żYDA, wielkości PKiN i powinien być zlokalizowany na działce „Prezydenckiego” pałacu. – zamiast niego.

  3. Nie pierwszy premier po 1989 roku, tylko ostatni premier PRL-u. Orzeł bez korony, Kiszczak ministrem spraw wewnętrznych w rządzie a Jaruzelski prezydentem.

    • do tego gruba kreska i czyszczenie teczek, no i mamy to co mamy, czyli wszędobylski syf.

  4. Mazowiecki wymyślił haniebne sformułowanie „kłamstwo smoleńskie” na tych którzy sugerowali zamach; tfu!

  5. No to od razu niech Duda stawia pomniki Wielkiej Trójce : Mazowiecki , Geremek, Bartoszewski

  6. POZEW NR 53 – List otwarty

    Przypominamy, że my tylko chcemy zwrotu mienia , które nam ukradziono. Wnosimy kolejny Pozew o kradzież naszej rodzinie naszego mienia, tj.: wieloletnich oszczędności regularnie wpłacanych każdego miesiąca przez około 8 lat Kwota została udokumentowana książeczką oszczędnościową nr S 556190022233. Obecnie żądamy natychmiastowego zwrotu przynajmniej części zrabowanych nam oszczędności i mienia w kwocie 15.490.178 mln zł ( PLN), słownie: piętnaście milionów czterysta dziewięćdziesiąt tysięcy sto siedemdziesiąt osiem złotych. Według waszych danych powinna to być obecnie kwota 50 milionów złotych. Jeśli tak uważacie to te 30 milionów przekażcie do PKO Bank Polski. Sprawcami kradzieży byli i są osoby kierujące i nadzorujące w Narodowym Banku Polskim i jego placówce Powszechnej Kasie Oszczędności Bank Państwowy/ oddział w Przasnyszu obecnie( zgodnie z ustawą) Powszechna kasa Oszczędności Bank Polski . Do dnia dzisiejszego te instytucje istnieją, a ich kierownictwo dokonuje w dalszym ciągu obrotu naszymi pieniędzmi i regularnie od 1990 roku osoby te dokonują kradzieży należnych nam rewaloryzacji i oprocentowania do dnia dzisiejszego, ukrywając celowo z premedytacją przed nami cały czas stan naszego konta. Od 1990 roku kradzieży dokonywali i dokonują Leszek Balcerowicz, oraz niżej wymienieni dyrektorzy PKOBP oddział w Przasnyszu i dyrektorzy Centrali PKOBP w Warszawie w tym dyrektor Wojciech Pykało oraz działający i dokonujący szeregu przestępstw i zbrodni na zlecenie w/w sędziowie i prokuratorzy. Osoby w tych instytucjach dokonują kradzieży w dalszym ciągu od 28 lat ( od 1990roku do 2019roku), czerpiąc dodatkowo korzyści materialne za tuszowanie tych kradzieży , których dokonali za awanse, podwyżki, premie, czy łapówki. Od 1990roku zacząłem więc dzwonić telefonicznie do Komendy Głównej Policji, Komendy Krajowej Policji, do różnych komend Wojewódzkich Policji w dużych miastach oraz do różnych redakcji gazet w Polsce, jak również do WSW, CBŚ. CBA, co kilka lat od 1990 roku do 2008 roku, opisując naszą kradzież w naszym oddziale PKOBP i prosząco przeciwdziałanie w celu dokonywania podobnych kradzieży w pozostałych dziesiątkach placówek PKOBP w całej Polsce. Dopiero w latach 1997roku dotarły do mnie wiadomości od moich znajomych, że w niektórych miastach i placówkach PKOBP w Polsce aresztowano dyrektorów i ich pomocników i w sumie odzyskano kilka miliardów złotych z tych kradzieży z PKOBP. Cieszyłem się , że dzięki pomocy mojej i mojej Mamy uratowaliśmy chociaż niektórych przed takimi kradzieżami jakie dokonali na naszej rodzinie, a nawet przed doprowadzeniem do śmierci ( jak to zrobiono z człowiekiem z Ostrołęki w 2009roku, co opisał dokładnie Tygodnik Ostrołęcki ; człowiek – mężczyzna w wieku około 50 lat złożył Pozew podobnie jak ja i moja Mama i po odrzuceniu przez sąd zgłosił to do Tygodnika . Po opisaniu tej sprawy przez Tygodnik Ostrołęcki nagle zmarł, jak opisał Tygodnik Ostrołęcki podobno na zawał). W 1995roku podobnym okradzeniem mojego kolegi oszczędności doprowadziliście go do śmierci, wówczas 25 letniego młodego człowieka, który rozbił się samochodem w wyniku czego poniósł śmierć, na szczęście nie ucierpiał przy tym nikt inny. Nie myślałem że on to zrobi, myślałem że tym go nie zamordujecie i że wytrzyma jak ja wytrzymałem ze swoją rodziną . Jednak mordujecie mnie już 28 lat z tego powodu. Cieszyliśmy się z Mamą, że odzyskane z kradzieży miliardy złotych z naszą pomocą oraz pojedynczymi osobami z policji i dziennikarzami, których za te dobre , bohaterskie, uczciwe działania pozwalniali z pracy władze państwa polskiego wykorzystają te pieniądze na zadośćuczynienie tym co zostali napadnięci i okradzeni jak moja rodzina oraz przeznaczą na wydatki dobroczynne i charytatywne oraz na potrzeby policji i nagrody dla nich za odzyskanie tylu miliardów złotych, a także na wymiar sprawiedliwości i ratowanie polskich banków. Trzykrotnie w tych latach informowałem kancelarię premiera i imiennie P. Premiera Rp Donalda Tuska, żę podobnie jak w PKOBP i NBP , dokonają kradzieży w ZUSie i w Kasach zapomogowo Pożyczkowych i w ciągu roku od tego momentu dokonano tych kradzieży, potem informowałem że próbują w podobny sposób dokonać kradzieży w OFE w przeciągu najbliższych 10 lat ( kradzieży dokonali po 6 latach od czasu jaki określiłem). Informowałem ,że w kredytach we frankach szwajcarskich również planują kradzież i jak sami dyrektorzy i przedstawiciele banków BRE w Warszawie stwierdzili do mnie osobiście, mają na to gwarancje rządu polskiego i międzynarodowe gwarancje bankowe.( i tej kradzieży dokonali po 3do 4 lat od dnia kiedy to mi potwierdzili. Podejrzewałem również kradzieżę w Amber Gold i obecnie podejrzewam w mBanku. O Amber Gold napisałem P. Tuskowi już wówczas jak inni zaczęli ujawniać przekręty. Tak więc pomogliśmy odzyskać te miliardy tylko po to , by inni złodzieje dokonali ich kradzieży. Nie wiem do dziś co z tymi odzyskanymi z kradzieży w PKOBP pieniędzmi zrobiono. W załącznikach poniżej moje podejrzenia co do Hanny Suchockiej , która w 1998roku nakazała przeprowadzenie mojej sprawy w trybie procesowym . Do dziś tego nie zrobiono, a Panią Minister Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego RP Hannę Suchocka wówczas po trzech miesiącach w 1998roku zwolniono z tych funkcji. Od 2000roku do 2010roku przepraszałem publicznie i dziękowałem P. Hannie Suchockiej, że wstawiła się w mojej sprawie i przez to straciła tak opłacalną pracę. Jednak w Pozwie z 2013 roku, po doniesieniach mi przez znajomych , że ona musiała się zwolnić ale dostała dużą łapówkę napisałem więc , że proszę o wyjaśnienie, dlaczego do dziś nie przeprowadzono rozpatrzenia mojej sprawy kradzieży oszczędności w trybie procesowym i czy prawdą jest, że Pani Suchocka otrzymała w związku z moją sprawą łapówkę w formie działki i pieniędzy? W 2015roku znajomi dostarczyli mi na facebooka, że otrzymała jednak wówczas kilka hektarów ziemi z pałacem po PGRach i stworzyli piękną posiadłość z bratem za kilkanaście milionów złotych, czy to było z tego co ukradliście z oszczędności mojej Mamy i moich? Wymieniani przeze mnie złodzieje i bandyci poinformowali mnie kilkakrotnie, że nie przeszkodzę im w tych kradzieżach i w oddaniu , czy też sprzedaniu za bezcen polskich banków w obce ręce. Zdziwił mnie też fakt , że w Warszawie , pomimo mojej sprawy żadna placówka PKOBP i Centrala PKOBP nie była nawet sprawdzana, a ludzie pomimo , że podałem ich do sądu o kradzież jak Dyrektora Wojciecha Pykało i przedstawiłem niepodważalne i niezaprzeczalne dowody ukartowanej z premedytacją kradzieży, zastraszania, grożenia a nawet próbą zabójstwa i zleceniem zabójstwa na moją osobę są nietykalni. A nawet W. Pykało założył swoja prywatną placówkę bankową w 2018roku o czym również powiadomiłem Komisję Nadzoru Finansowego i CBA. Podobnie działo się jeszcze tylko w Gdańsku. Czyżby tam była główna mafia , która zaplanowała te kradzieże i ci, co mogli dokonywać tych zbrodni bezkarnie? Osoby te : niżej wymienieni sędziowie i prokuratorzy i przedstawiciele władz zastraszają mnie i moją rodzinę załatwieniem, w najlepszym wypadku więzieniem. Zleceniodawcy tych wszystkich kradzieży z najwyższych stanowisk w Polsce nie ujawnieni do dziś Dobrze , że ja się tak nie zeszmaciłem jak oni, że zachowałem człowieczeństwo i przyczyniłem się do tego, że Polska jeszcze istnieje i wszystkim Polakom jeszcze nie zabrano ich domów i mieszkań, że „mogą mieszkać we swym własnym domu, że mogą stąpać po swych własnych schodach. Nikt o tym jeszcze nie mówi Nikomu, lecz wiatr

Comments are closed.