Minister z rządu Morawieckiego oszalał! Chce zabronić wpuszczania diesli do polskich miast

"Minister od smogu" Piotr Woźny. Fot. wikipedia

Szok! Polski rząd na serio rozważa scenariusz niemiecki, gdzie coraz powszechniej stosuje się zakazy wjazdu dla aut ze stosunkowo nowoczesnymi dieslami – podał magazyn „Auto Świat”. Tymczasem wszystkie badania wskazują, że blokowanie wjazdu samochodów z silnikami diesla do miast wcale nie wpływa na poprawę czystości powietrza.

O szokujących planach wprowadzenia w Polsce idiotycznej polityki wymuszonej przez ekoterrorystów w Niemczech i Francji poinformował Piotr Woźny, pełniący w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego funkcję „ministra od smogu” zainstalowanego w Ministerstwie Przedsiębiorczości. Woźny sugeruje, że blokowanie wjazdu diesli do miast to wariant rozważany coraz poważniej. Aby nie obudzić masowego sprzeciwu kierowców ma być on wprowadzany „od tyłu” czyli poprzez działania samorządów:

– To pole do działania dla prezydentów i burmistrzów polskich miast, którzy de facto mają już odpowiednie narzędzia do wprowadzania takich zakazów – przekonuje minister na łamach magazynu „Auto Świat”. Nie ukrywa także, że „scenariusz niemniecki”, czyli wprowadzenie odgórnego zakazu wjazdu diesli do miast również jest rozważne.

Dobrym przykładem takiego działania, zdaniem Woźnego, jest Kraków, gdzie wprowadzono w obrębie centrum zakaz wjazdu wszystkich pojazdów z wyjątkiem tych napędzanych prądem, gazem CNG oraz… wodorem, czyli takich, których praktycznie nie ma.

Tymczasem badania pokazują, że zakaz wjazdu diesli wcale nie poprawia jakości powietrza. Taka sytuacja ma miejsce w niemieckim Stuttgarcie, gdzie po 12 latach od wprowadzenia zakazu okazało się, że to działanie nie przyniosło dosłownie żadnego efektu. Mimo to, tamtejsze lewackie władze chcą wprowadzenia zakazu dla kolejnych z klas pojazdów, co rzekomo ma w końcu przynieść… jakiś efekt.

Źródło: „Auto Świat”