Rosja szykuje się na cyberwojnę! Putin odłączy Rosjan od internetu w ramach testu

Bezpieczeństwo cyfrowe/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Bezpieczeństwo cyfrowe/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay

Rosja odłączy się od globalnego internetu. Będzie to test zdolności do cyberobrony kraju. Eksperci wskazują, że Moskwa chce kontrolować ruch w sieci i blokować niewygodne treści.

Odłączenie od globalnej sieci ma odbyć się przed 1 kwietnia 2019 roku ale nie ujawniono dokładnej daty.

Działania te są efektem przyjęcia w ubiegłym roku ustawy o Narodowym Programie Gospodarki Cyfrowej. Nakazuje on krajowym dostawcom usług internetowych zapewnienie niezależności rosyjskiej przestrzeni internetowej (Runetu) w przypadku ataku z zewnątrz lub odcięcia od sieci.

Jest to związane z groźbami ze strony USA i innych krajów NATO, że zamierzają one przejść do cyberofensywy, a nie skupiać się tylko na obronie przed atakami w sieci, o które oskarżana jest Rosja.

Rosyjscy dostawcy internetu (ISP) zostali zobligowani do przekierowania cały krajowego ruch internetowego do specjalistycznych punktów wymiany zarządzanych przez Roskomnadzor oraz stworzenia krajowego systemu adresów sieciowych będącego odpowiednikiem DNS.

Serwery DNS globalnego internetu znajdują się obecnie w gestii 12 organizacji. Mimo, iż żaden z nich nie znajduje się w Rosji, nie zostałaby ona całkowicie odcięta ponieważ przygotowała kilka zapasowych baz adresów DNS.

Test ma wykazać czy rosyjscy dostawcy internetu potrafią przekierować ruch w sieci do specjalnych, kontrolowanych przez rosyjski rząd punktów dostępu. Docelowo do 2020 roku cały ruch w rosyjskim necie odbywałby się poprzez te punkty.

Eksperci wskazują, że dzięki takiemu rozwiązaniu Rosja będzie mogła kontrolować treści w internecie w podobny sposób jak robią to Chiny.

Źródło: ZD Net/BBC