Za narażenie się Chinom i Iranowi mamy coś dostać. USA szykują nagrodę pocieszenia

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo i minister spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz Fot. PAP Autor: Paweł Supernak

Polska za wierną postawę stania u boku USA i za narażenie się Chinom i Iranowi Polska ma być wynagrodzona przez Wuja Sama.

Prawdopodobnie będzie to jakaś dalsza forma obecności US Army w Polsce, ale nie należy liczyć na stałą bazę. Amerykanie prowadzą wielką grę w trójkącie Rosja – Chiny – USA, której stawką jest przeciągnięcie Moskwy na stronę Waszyngtonu, ponieważ sama Ameryka nie ma szans na wygranie rywalizacji z Pekinem zblokowanym z Moskwą. Takie przekonanie żywią wszyscy w stolicy USA.

Kto sądzi, że będzie tu stała baza USA, to jest wielkim optymistą.

Polska wbrew swoim interesom skonfliktowała się z Pekinem i z Teheranem, więc Amerykanie chcą tę naszą postawę jakoś wynagrodzić.

Należy być jednak realistą. Polska stała się krajem usłużnym dla USA, a takiego się nie specjalnie ceni. Nie należy więc liczyć na wiele.

Źródło: „Rzeczpospolita”