Skandaliczna wpadka Pompeo! Jako przykład niezłomności polskiego ducha przywołał postać Żyda-ubeka. „To przestępca, w sprawie którego IPN prowadzi śledztwo”

fot. Twitter

Amerykański sekretarz stanu podczas konferencji prasowej po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem nawiązał do sprawy restytucji mienia utraconego w czasie Holokaustu. Ale prawdziwą burzę wywołał podany przez niego przykład „niezłomności polskiego ducha i oddania amerykańskim ideałom”, w którym przywołał stalinowskiego oprawcę Franciszka Blajchmana.

„Doceniamy również wagę rozwiązywania nierozstrzygniętych kwestii z przeszłości i wzywam/namawiam moich polskich kolegów, aby poczynili postępy w zakresie kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holocaustu” – mówił Pompeo, po czym dodał:

„Chcemy również rozwiązać sprawy z przeszłości, tego co wydarzyło się w czasie Holokaustu. Stany Zjednoczone nigdy nie zapomną niezłomnego ducha polskiego” – oświadczył amerykański sekretarz stanu. Przypomniał, że niedawno w USA zmarł Frank Blaichman – „jeden z żydowskich partyzantów, którzy ryzykowali życiem przeciwstawiając się nazistowskiej machinie wojennej”. „Jego życie było świadectwem niezłomności polskiego ducha i oddania amerykańskim ideałom, które mówią, że każdy, kto przykłada się do pracy może osiągnąć swój cel” – powiedział Pompeo.

Problem w tym, że Frank Blaichman, czyli Franciszek Blajchman, był stalinowskim oprawcą i mordercą żołnierzy AK. Według jego własnego pamiętnika oddział przez niego kierowany zamordował m.in. dwóch młodych żołnierzy Armii Krajowej. Po wojnie rozpoczął pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa, piastując stanowisko po. kierownika Wydziału Więzień i Obozów kieleckiego WUBP. Do Stanów Zjednoczonych emigrował w 1951 roku.

Książka Blajchmana „Wolę zginąć walcząc. Wspomnienia z II wojny światowej” spotkała się z głosami krytyki ze strony historyków i środowisk kombatanckich, ze względu na zawarte w niej kłamstwa i treści antypolskie. IPN w 2010 wszczął śledztwo w sprawie podejrzenia Bleichmana o popełnienie przestępstw stalinowskich oraz mordowanie członków polskiego ruchu oporu.

źródło: PAP, Twitter, wpolityce.pl