Bezdomny wszedł do szpitala i zaczął przyjmować pacjentki. „Straciły biżuterię i pieniądze”

Lekarz. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Lekarz. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

Bezdomny mężczyzna w poszukiwaniu czegoś do jedzenia wszedł do szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Jednak zmienił zdanie i postanowił przyjmować pacjentów. Ofiarą oszusta padły dwie kobiety, od których otrzymał on złotą obrączkę i pieniądze. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Zdarzenie miał miejsce w ubiegłą środę. Wtedy na jeden z oddziałów szpitala w Tomaszowie Lubelskim włamał się 34-latek bez stałego miejsca zamieszkania. Po wejściu do placówki założył fartuch dla odwiedzających i wszedł do najbliższej sali, gdzie przedstawił się jako… lekarz.

– Fałszywy medyk tej nocy przyjął dwie pacjentki. Pozorując badanie jednej z nich przekazał 64-latce diagnozę, że jest uczulona na biżuterię. Zaproponował, że pierścionek i obrączkę zabezpieczy na czas jej pobytu w szpitalu – mówiła asp. Agnieszka Leszek, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.

Drugą ofiarą bezdomnego była 85-letnia kobieta, którą poprosił o dokumenty, aby rzekomo spisać dane do wykonania specjalistycznych badań. Potem powiedział pacjentce, że musi za nie zapłacić 200 zł.

34-latek uciekł ze szpitala, gdy zauważył na korytarzu prawdziwego lekarza. Szybko odkryto, że dwie pacjentki padły ofiarą oszusta. Mężczyznę udało się zatrzymać dzięki dokładnemu rysopisowi.

Fałszywy lekarz trafił do policyjnego aresztu. Jak wstępnie tłumaczył, wszedł do szpitala, ponieważ był głodny i chciał znaleźć coś do jedzenia.

– Jak widać, szybko zmienił plany, bo po znalezieniu fartucha przez chwilę pobył lekarzem. Teraz fałszywy medyk odpowie za oszustwo, za co grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności – mówiła asp. Leszek.

Źródło: onet.pl